Reklama

Kokaina dobiła Ekwador

Fernando Villavicencio szedł do wyborów z planem ukrócenia terroru gangów narkotykowych. Nie doszedł.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Fito, przywódca gangu Los Choneros, zapowiadał, że zabije Fernanda Villavicencia. Na zdjęciu moment

Fito, przywódca gangu Los Choneros, zapowiadał, że zabije Fernanda Villavicencia. Na zdjęciu moment zamachu na polityka w Quito.

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

59-letni polityk i były dziennikarz śledczy nie miał żadnych szans ujść z życiem. Gdy w środę wieczorem (czwartek nad ranem czasu warszawskiego) wychodził ze spotkania z młodzieżą w liceum Anderson w położonym na wysokości 2800 metrów nad poziomem morza stołecznym Quito, zabójca oddał w jego stronę przynajmniej kilkanaście strzałów w głowę, nim sam nie został zabity przez siły porządkowe.

– Radzą mi, abym nosił kamizelkę kuloodporną, ale ja się śmierci nie boję, pokonałem strach. Stoję przed wami w samej koszuli – mówił dzień wcześniej w swoim ostatnim wywiadzie. – Tak, wymieniam z imienia Fito. Czas zastraszania minął – dodał.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama