W czwartek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zabrał głos podczas odbywającej się w Sejmie debaty w kwestii sprawozdania komisji o poselskim projekcie uchwały w sprawie propozycji wprowadzenia unijnego mechanizmu relokacji nielegalnych migrantów.
Chodzi o tzw. pakt migracyjny UE i przymusową relokację migrantów. Przed tygodniem szefowie dyplomacji państw członkowskich UE przyjęli stanowisko negocjacyjne w sprawie reformy regulacji migracyjnych. Nowe zasady mówią o minimalnej rocznej liczbie relokacji z państw, w których migranci przekraczają granicę UE do państw UE "mniej narażonych" na takie przyjazdy. Polska miałaby być państwem, do którego mieliby trafiać migranci.
Jak powiedział Jarosław Kaczyński, „ta sprawa musi być przedmiotem referendum”. - I my to referendum zorganizujemy - zapowiedział.
Czytaj więcej
- Ta sprawa musi być przedmiotem referendum i my to referendum zorganizujemy - oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas sejmowej debaty nad...
Były prezydent Bronisław Komorowski: Referendum ws. uchodźców to kiepski pomysł
Do wypowiedzi Kaczyńskiego nawiązał w rozmowie z RMF FM Bronisław Komorowski. Zdaniem byłego prezydenta„referendum w sprawie uchodźców jest kiepskim pomysłem”. - Z paru powodów. Po pierwsze dlatego, że to jest propozycja zrobienia referendum w sprawie przepisów unijnych, które nie istnieją i które prawdopodobnie nigdy w życie nie wejdą. Także dlatego, że bez zgody Polski, polskiego rządu, taki pomysł, który rzeczywiście jest w Unii Europejskiej, w przepisy prawa nie może się zamienić - powiedział. - Jarosław Kaczyński proponuje referendum w sprawie, którą można inaczej, na drodze normalnej, zablokować w Unii Europejskiej” - dodał.
Jak ocenił Komorowski, Kaczyński zgłosił pomysł referendum z braku lepszych pomysłów na kampanię wyborczą. - PiS szuka sposobu na kampanię wyborczą, która nie idzie. Szukają innych, być może już właśnie ogranych trochę w przeszłości, pomysłów. Już kiedyś sprawa uchodźców była elementem bardzo żywo wspomagającym kampanię Prawa i Sprawiedliwości - stwierdził.
Według byłego prezydenta pomysły PiS na kampanię „się rozsypały”. - Takim pomysłem było 800 plus, które zostało bardzo umiejętnie przez opozycję wybite i przelicytowane, bo Donald Tusk zaproponował, aby te 800 plus weszło w życie od 1 czerwca, a nie od przyszłego roku - stwierdził Komorowski. - Zabrał więc wiatr z żagli tego pomysłu. To samo stało się według mnie z komisją rosyjską ze względu na to, że zanim ona zafunkcjonowała, została zakwestionowana de facto przez prezydenta, który wcześniej to podpisał. Zrobiło się z tego wielkie zamieszanie. Niejasność pomysłu także w wymiarze polityczno-wyborczym - zaznaczył.
Czytaj więcej
Suwerenna Polska nie zgadza się na przymusową relokację migrantów i złoży w tej sprawie projekt uchwały - zapowiedział lider tej formacji Zbigniew...
Powrót prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do rządu? Komorowski: Chodzi o stworzenie wrażenia
Były prezydent mówił także o możliwym powrocie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do rządu. - Prawdopodobnie chodzi o stworzenie wrażenia wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości, że tu następuje jakieś gigantyczne wzmocnienie obozu rządowego w okresie przedwyborczym - stwierdził. - Podczas, gdy część opinii publicznej, w tym ja, będziemy w tym widzieli raczej przejaw słabości. I przyznanie się do tego, że w tym obozie władzy trzeszczy, że się kłócą, że się konfrontują, że nie idzie im właśnie kampania - dodał Bronisław Komorowski. - Jedni uzyskają sygnał, że może będzie lepiej, bo Jarosław Kaczyński weźmie to twardą ręką za twarz, ale reszta dostanie sygnał, że prawdą były oskarżenia opozycji, że rząd się rozłazi, że koalicja jest głęboko skonfliktowana i że traci na tym Polska, np. w kwestiach pieniędzy właśnie z Unii Europejskiej - podkreślił.