- Na bieżącym posiedzeniu Sejmu nie przewidujemy wyboru członków komisji do spraw badania wpływów rosyjskich - przekazał rano rzecznik PiS Rafał Bochenek informując, jak jego partia zachowa się wobec nowelizacji ustawy złożonej przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Czytaj więcej

"Lex Tusk". Nowelizacja w Sejmie. Co zrobi PiS? Jest decyzja

- Ta komisja (weryfikacyjna) nie może być jednocześnie sądem i prokuraturą. Nie może mieć też prawa, żeby eliminować kogokolwiek z politycznej działalności. Na to nałożona jest kwestia wolności i równości wyborów parlamentarnych. Wczoraj Komisarz Didier Reynders poinformował podczas dodatkowego posiedzenia komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, że komisja będzie aktywnie uczestniczyć podczas nadzoru nad wyborami w Polsce - mówił z kolei europoseł PO Andrzej Halicki.

Czytaj więcej

Halicki: "Lex Tusk"? Polskę może czekać utrata głosu w UE

- Nie sądzę, by PiS chciał brnąć dalej w komisję w pierwotnym kształcie, która wywołała gigantyczne reperkusje także w Europie i USA. Ktoś Kaczyńskiemu to uzmysłowił. Zresztą nawet gdyby PiS chciał ją mimo wszystko powołać, to wszystkie jej decyzje będą uznane za nieskuteczne, bo sposób jej powołania i działania trafi w formie skargi do TSUE. Trybunał może zdecydować o zabezpieczeniu, które zablokuje jej decyzje. Dlatego najbardziej realny wydaje się scenariusz, że PiS zgodzi się na pewne modyfikacje. Tym bardziej, że nie widziałem w harmonogramie zgłoszenia kandydatów do tej komisji - komentował wypowiedzi Bochenka Jan Grabiec, rzecznik PO. 

Czytaj więcej

Rzecznik PO o lex Tusk: Ktoś Kaczyńskiemu uzmysłowił, że nie może wejść w życie