Kobosko skomentował pomysł PiS-u, których chce waloryzacji świadczenia 500plus do poziomu 800 złotych miesięcznego świadczenia na każde dziecko w rodzinie.
- A dlaczego nie podwyższamy do 1 000 zł lub do 1 500 zł? I z jakiego powodu dopiero od 1 stycznia? To szaleńcza zabawa kosztem nas wszystkich. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra sytuacja - dostaniemy 300 zł miesięcznie więcej. Tylko trzeba się zastanowić skąd pojawi się na to kasa. Nie istnieje coś takiego jak tajemniczy budżet państwa, z którego można cały czas dorzucać do kieszeni wyborców - stwierdził polityk.
Zapowiedzi PiS-u i reakcja PO świadczą o nadciągającej spirali obietnic i licytacji na zasadzie kto da więcej
Zdaniem wiceprzewodniczącego Polski 2050, "PiS wprowadził bałagan w finansach publicznych".
- Budżet składa się z wpłat podatników i firm, które działają w Polsce. Państwo może też zadłużać budżet. Waloryzacja 500plus jest logiczna, z uwagi na wysoką inflację. Tylko skąd znajdą się na to pieniądze? Politycy PiS-u nie odpowiedzieli na to pytanie. Planują podniesienie podatków? Ta obietnica wyborcza kosztuje 25 miliardów zł, a to przecież nie jest jeszcze koniec rządowych deklaracji - mamy pięć miesięcy do wyborów. Jarosław Kaczyński obiecuje wszystko, ale zaznacza, że najpierw PiS musi wygrać wybory. W domyśle chodzi o to, że jak damy im dalej porządzić, to dostaniemy pieniądze - zaznaczył wiceprzewodniczący Polski 2050.
Czytaj więcej
- Nasza polityka jest przemyślana, konsekwentna i ten plan realizacji od 1 stycznia jest najbardziej optymalny. Od 1 stycznia dlatego, że tak mamy...
Kobosko podkreślił, że opłacenie waloryzacji 500plus będzie możliwe tylko, gdy "zostaną podniesione podatki, albo państwo jeszcze bardzie się zadłuży".
- Zapowiedzi PiS-u i reakcja PO świadczą o nadciągającej spirali obietnic i licytacji na zasadzie kto da więcej. Uważamy, ze państwo powinno pomagać, ale obywatelom, którzy tego potrzebują - nie można rozrzucać miliardów na prawo i lewo. W przypadku 500plus powinien zostać wprowadzony próg dochodowy, nie może być tak, że korzystają z niego ludzie bogaci - uważa wiceprzewodniczący Polski 2050.
Polityk został także zapytany o to, czy socjalne obietnice wyborcze nie przestraszą elektoratu liberalnego.
- Trzecia droga, którą reprezentujemy polega na daniu ludziom wyboru. Nie chcemy, żeby wyborcy głosowali tak, jak zwykle, czyli przeciwko PO albo PiS-owi. Mówimy jasno, że będziemy walczyć z PiS-em, a także rozmawiali z naszymi partnerami z opozycji demokratycznej. Ale nie wejdziemy do licytacji na obietnice wyborcze, ponieważ czujemy się odpowiedzialni za państwo. Nasi wyborcy mają dość rozdawnictwa, bo widzą szaleństwo w rozdawaniu wszystkiego. Na koniec kasa państwowa zostanie pusta, w sytuacji, gdy kraj będzie mieć wiele realnych potrzeb - zaznaczył Kobosko.