Reklama

Schetyna: "Seksualizacja dzieci"? Kaczyński chce sprawdzić, czy temat chwyci w kampanii

- Humbug. Oni próbują sprawdzić, czy ten temat będzie nośny w kampanii wyborczej - tak były lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna skomentował wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i marszałek Sejmu Elżbiety Witek w sprawie ustawy, która ma zapobiegać "seksualizacji dzieci".
Grzegorz Schetyna

Grzegorz Schetyna

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

W czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński poparł społeczną inicjatywę, która ma na celu przygotowanie ustawy zakazującej "seksualizacji" dzieci. - Chodzi o to, by dzieci nie były poddawane praktykom, które są dla nich z pewnością szkodliwe - mówił. Były premier tłumaczył, że chodzi o "seksualizację dzieci i to już bardzo małych, nawet w wieku przedszkolnym".

Marszałek Witek Elżbieta Witek (PiS), która również złożyła podpis pod projektem, opowiadała o sytuacji, która, jak mówiła, miała miejsce w przedszkolu, gdzie dziewczynki musiały przebrać się za chłopców, a chłopcy - za dziewczynki. Według relacji marszałek Sejmu, jedna z matek zobaczyła zdjęcie swojego syna przebranego za dziewczynkę i "wiedziała już, skąd łzy u dziecka".

Przecież nie ma żadnego projektu ustawy.

Grzegorz Schetyna

Wysłuchawszy tej opowieści, Elżbieta Witek postanowiła spotkać się z "kolegami z rządu". - Wiedzieliśmy, że trzeba coś zrobić, aby chronić dzieci — powiedziała.

Na konferencji ani prezes PiS Kaczyński, ani marszałek Sejmu Witek nie przedstawili konkretów rozwiązań, które znajdują się w projekcie ustawy. W piątek w Polsat News o sprawę zapytany został były przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kaczyński zapowiada ustawę przeciwko "seksualizacji" dzieci

- Zdumiony jestem po raz kolejny decyzją, która, tak naprawdę nie jest decyzją - powiedział. Ocenił, że sprawa to próba wprowadzenia do języka polityki przed kampanią wyborczą "tematu, który wydaje się być dla Jarosława Kaczyńskiego, dla PiS-u wygodny i wdzięczny". - Bo przecież nie ma żadnego projektu ustawy - podkreślił Schetyna.

Na uwagę, że jest projekt społeczny były przewodniczący Platformy odparł, że on tego projektu nie widział, bo dokumentu "nie ma". - Nie ma go w internecie, nie funkcjonuje - mówił.

Próbują sprawdzić, czy ten ten temat będzie nośny w kampanii wyborczej.

Grzegorz Schetyna

- Więc dlatego konferencja w siedzibie PiS-u marszałek Witek i prezesa Kaczyńskiego jest po prostu kompletnie pusta, jest próbą wrzucenia tematu, wokół którego chcą zrobić temat, który będą mogli wprowadzić do kampanii wyborczej - ocenił Grzegorz Schetyna.

- Uważam, że próbują sprawdzić, czy ten ten temat będzie nośny w kampanii wyborczej - dodał.

Reklama
Reklama

Czy temat będzie nośny? - Uważam, że nie, że wszyscy wiedzą, że to jest po prostu humbug - odparł Schetyna, marszałek Sejmu VI kadencji.

- Po raz kolejny Kaczyński próbuje - tak jak próbował z LGBT w poprzednich kampaniach wyborczych czy w poprzedniej kampanii parlamentarnej i prezydenckiej - tak samo teraz próbuje wprowadzić tzw. seksualizację dzieci. Co to znaczy? Przecież o tym wczoraj nawet nie powiedział, nie jest w stanie opisać, w czym jest problem - powiedział.

Posłowi przytoczono przykład, o którym mówiła w czwartek marszałek Witek. - To jest kompromitujące. W ustach marszałka Sejmu i prezesa największej partii, która rządzi, nadprezydenta i nadpremiera, to po prostu jest kompromitacja - skomentował Grzegorz Schetyna.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Dlaczego Jarosław Kaczyński wybrał Przemysława Czarnka? „Rzeczpospolita” zajrzała za kulisy
Polityka
Prezes PiS o ugrupowaniu Grzegorza Brauna: Samoobrona do sześcianu
Polityka
Konwencja PiS w Krakowie. Jarosław Kaczyński ogłosił: kandydatem na premiera jest Przemysław Czarnek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama