Ziobro: Projekt prezydenta Dudy i Kukiza to karykatura sędziów pokoju

- Ten projekt poza nazwą z sędziami pokoju nie ma wiele wspólnego, to karykatura sędziów pokoju - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, pytany o projekt ustawy o sędziach pokoju, nad którym pracuje obecnie Sejm.

Publikacja: 09.04.2023 18:14

Ziobro: Projekt prezydenta Dudy i Kukiza to karykatura sędziów pokoju

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Dwa prezydenckie projekty ustaw ws. sędziów pokoju zostały podpisane przez Andrzeja Dudę i skierowane do Sejmu w listopadzie 2021 roku. Celem regulacji jest m.in. przyspieszenie procedur sądowych i przybliżenie wymiaru sprawiedliwości do społeczności lokalnych.

Projekty zostały wypracowane przez powołany przez prezydenta zespół pod kierownictwem prof. Piotra Kruszyńskiego, który rozpoczął działalność po rozmowach z Andrzejem Dudą lidera Kukiz'15 Pawła Kukiza. - To początkowo był po prostu pomysł tego, aby udział czynnika bliższego polskiemu społeczeństwu w najprostszych sprawach spowodował zbliżenie wymiaru sprawiedliwości do obywatela - tłumaczył prezydent.

Przez wiele miesięcy w sprawie projektów nie prowadzono żadnych prac. Zostały one wznowione po naciskach Kukiza, który uzależniał od tego dalsze wspieranie Prawa i Sprawiedliwości w głosowaniach. Miesiąc temu prace nad projektem zakończyła sejmowa podkomisja.

Czytaj więcej

Kukiz coraz bliżej wspólnego startu z list PiS. "Nie znikam ze sceny politycznej"

Pytany o projekt Zbigniew Ziobro stwierdził, że „z sędziami pokoju nie ma (on) wiele wspólnego”. - To karykatura sędziów pokoju - ocenił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

- W formie, którą proponuje prezydent ze wsparciem Pawła Kukiza, projekt nie ma nic wspólnego z instytucją znaną z Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych. Sędzia pokoju w tych krajach to osoba ciesząca się zaufaniem lokalnej społeczności. Znana z uczciwości i ceniona z uwagi na swoje wieloletnie publiczne zaangażowanie. Właśnie z tych względów lokalna społeczność powierza rozstrzyganie drobnych konfliktów takim osobom. Tymczasem w projekcie prezydenta sędziami pokoju mają być młodzi nieznani prawnicy, pozbawieni zawodowego, lecz także życiowego doświadczenia, a więc osoby niemające żadnego autorytetu i wypracowanego przez lata szacunku wśród lokalnej społeczności, potrzebnych do rozstrzygania sporów, a to stanowi o istocie sędziów pokoju - tłumaczył minister sprawiedliwości. 

Czytaj więcej

Sędziowie pokoju i wiele wątpliwości

- Co więcej, te osoby nie muszą być nawet związane z regionem. W praktyce do sądów będą więc trafiać przynoszeni w teczkach spadochroniarze z całej Polski, którym nie udało się znaleźć intratnej pracy w prawniczym zawodzie. Będą potrzebowali politycznego wsparcia, aby przeprowadzić skuteczną wyborczą kampanię - dodał prezes Solidarnej Polski, podkreślając, że „to prosta droga do skrajnego upolitycznienia sądów i tworzenia lokalnych polityczno-biznesowych układów, klik”.

- Na to nie ma naszej zgody. Do tego wprowadzenie instytucji sędziów pokoju w tym kształcie będzie kosztować podatników 2 mld zł każdego roku! Wydawanie tak olbrzymich pieniędzy na niedoświadczonych i upolitycznionych w istocie sędziów uważam za działania nierozumne - powiedział Zbigniew Ziobro.

Dwa prezydenckie projekty ustaw ws. sędziów pokoju zostały podpisane przez Andrzeja Dudę i skierowane do Sejmu w listopadzie 2021 roku. Celem regulacji jest m.in. przyspieszenie procedur sądowych i przybliżenie wymiaru sprawiedliwości do społeczności lokalnych.

Projekty zostały wypracowane przez powołany przez prezydenta zespół pod kierownictwem prof. Piotra Kruszyńskiego, który rozpoczął działalność po rozmowach z Andrzejem Dudą lidera Kukiz'15 Pawła Kukiza. - To początkowo był po prostu pomysł tego, aby udział czynnika bliższego polskiemu społeczeństwu w najprostszych sprawach spowodował zbliżenie wymiaru sprawiedliwości do obywatela - tłumaczył prezydent.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wybory władz w regionach. Zaskakująca sytuacja na Dolnym Śląsku, Małopolsce i na Mazowszu
Polityka
Przemysław Czarnek wykluczony z posiedzenia komisji. Nazwał jej obrady cyrkiem
Polityka
Marek Kozubal: Mobilizacja, jakby wróg był u naszych bram
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o zwiększeniu liczebności wojska na granicy z Białorusią
Polityka
Antoni Macierewicz pyta Kosiniaka-Kamysza dlaczego wspiera Putina. Mówi o Smoleńsku