Dwa prezydenckie projekty ustaw ws. sędziów pokoju zostały podpisane przez Andrzeja Dudę i skierowane do Sejmu w listopadzie 2021 roku. Celem regulacji jest m.in. przyspieszenie procedur sądowych i przybliżenie wymiaru sprawiedliwości do społeczności lokalnych.
Projekty zostały wypracowane przez powołany przez prezydenta zespół pod kierownictwem prof. Piotra Kruszyńskiego, który rozpoczął działalność po rozmowach z Andrzejem Dudą lidera Kukiz'15 Pawła Kukiza. - To początkowo był po prostu pomysł tego, aby udział czynnika bliższego polskiemu społeczeństwu w najprostszych sprawach spowodował zbliżenie wymiaru sprawiedliwości do obywatela - tłumaczył prezydent.
Przez wiele miesięcy w sprawie projektów nie prowadzono żadnych prac. Zostały one wznowione po naciskach Kukiza, który uzależniał od tego dalsze wspieranie Prawa i Sprawiedliwości w głosowaniach. Miesiąc temu prace nad projektem zakończyła sejmowa podkomisja.
Czytaj więcej
Lubię, kiedy ludzie się cieszą, ale radość tych, którzy myślą, że już znikam ze sceny politycznej, jest przedwczesna. Na razie wszystko wskazuje na...
Pytany o projekt Zbigniew Ziobro stwierdził, że „z sędziami pokoju nie ma (on) wiele wspólnego”. - To karykatura sędziów pokoju - ocenił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
- W formie, którą proponuje prezydent ze wsparciem Pawła Kukiza, projekt nie ma nic wspólnego z instytucją znaną z Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych. Sędzia pokoju w tych krajach to osoba ciesząca się zaufaniem lokalnej społeczności. Znana z uczciwości i ceniona z uwagi na swoje wieloletnie publiczne zaangażowanie. Właśnie z tych względów lokalna społeczność powierza rozstrzyganie drobnych konfliktów takim osobom. Tymczasem w projekcie prezydenta sędziami pokoju mają być młodzi nieznani prawnicy, pozbawieni zawodowego, lecz także życiowego doświadczenia, a więc osoby niemające żadnego autorytetu i wypracowanego przez lata szacunku wśród lokalnej społeczności, potrzebnych do rozstrzygania sporów, a to stanowi o istocie sędziów pokoju - tłumaczył minister sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Co zrobić, kiedy sędzia pokoju ma dwa obywatelstwa, zostaje pozbawiony funkcji lub utraci mandat? – zastanawiali się we wtorek posłowie z podkomisj...
- Co więcej, te osoby nie muszą być nawet związane z regionem. W praktyce do sądów będą więc trafiać przynoszeni w teczkach spadochroniarze z całej Polski, którym nie udało się znaleźć intratnej pracy w prawniczym zawodzie. Będą potrzebowali politycznego wsparcia, aby przeprowadzić skuteczną wyborczą kampanię - dodał prezes Solidarnej Polski, podkreślając, że „to prosta droga do skrajnego upolitycznienia sądów i tworzenia lokalnych polityczno-biznesowych układów, klik”.
- Na to nie ma naszej zgody. Do tego wprowadzenie instytucji sędziów pokoju w tym kształcie będzie kosztować podatników 2 mld zł każdego roku! Wydawanie tak olbrzymich pieniędzy na niedoświadczonych i upolitycznionych w istocie sędziów uważam za działania nierozumne - powiedział Zbigniew Ziobro.