Pressman jest regularnie atakowany przez węgierskie media rządowe za krytyczny stosunek do węgierskiego rządu.
W czasie spotkania, o czym informuje serwis 444.hu, dyplomata odpowiadał na zarzuty rządu węgierskiego, który twierdzi, że Joe Biden nie zaprosił Węgier na organizowany w dniach 28-30 marca Szczyt Demokracji z udziałem 121 państw, ponieważ węgierski rząd "nie zgadza się z polityką Bidena wobec wojny na Ukrainie, imigracji i mniejszości seksualnych", natomiast wspierał politykę realizowaną przez byłego prezydenta, Donalda Trumpa.
Czytaj więcej
Mimo wojny w Ukrainie Joe Biden nie chce rezygnować z obrony wolności na świecie. To coraz trudniejsze.
Pressman odparł, że brak zaproszenia dla Węgier nie jest związany z przyjaźnią między Orbanem a byłym lub obecnym prezydentem, ale z kwestią przywiązania rządu do wartości demokratycznych.
Wskazując na deficyt demokracji na Węgrzech, ambasador wskazał, iż "węgierski rząd niedawno przedłużył stan zagrożenia" w związku z czym okres, w którym "różnego rodzaju stany zagrożenia i wyjątkowe obowiązują na Węgrzech od 2 547 dni, w czasie których rząd może sprawować władzę dekretami, omijając węgierski parlament".
Tyle dekretów z mocą ustawy wydał w 2022 r. rząd Viktora Orbana
Na Węgrzech od marca 2016 roku obowiązują przepisy nadzwyczajne z powodu "masowego kryzysu migracyjnego", które nigdy nie zostały odwołane - zauważa serwis telex.hu.
W 2020 r. węgierski rząd wprowadził stan zagrożenia w związku z epidemią koronawirusa. Stan zagrożenia trwał do czerwca 2022 roku i znacząco rozszerzył zakres spraw, w których rząd może wydawać dekrety.
Kilka miesięcy po wygaszeniu stanu zagrożenia z powodu epidemii koronawirusa, rząd Orbana wprowadził stan zagrożenia związany z wojną na Ukrainie, a także stan zagrożenia w związku z kryzysem energetycznym.
Serwis telex.hu przypomina, że podawał szczegóły dotyczące 267 rządowych dekretów wydanych w 2022 roku w związku z przepisami o stanie zagrożenia. Dekrety z mocą ustawy stanowiły 18,5 proc. całej legislacji na Węgrzech w 2022 roku.
Telex.hu przypomina, że rząd Orbana ma w parlamencie większość 2/3 co sprawia, że dysponuje bezpieczną większością do przyjmowania wszystkich ustaw - w tym również tych, które obecnie przyjmuje w formie rządowych dekretów.