Zarządzenie to jest najbardziej wszechstronnym posunięciem, jakie może przedsięwziąć prezydent bez udziału Kongresu.
Zarządzenie to ma też na celu wzmocnienie federalnego poparcia dla przepisów tzw. czerwonej flagi, uchwalonych w 19 stanach i Dystrykcie Kolumbii, mającym na celu zaprzestanie sprzedaży broni osobom, które zgodnie z prawem są uważane za niebezpieczne dla siebie lub pozwalają policji na konfiskatę broni palnej u osób, co do których istnieje podejrzenie, że mogą jej użyć niezgodnie z przeznaczeniem.
Czytaj więcej
Uzbrojony napastnik otworzył ogień w szkole podstawowej w mieście Uvalde w Teksasie. Zginęło 21 osób, a kilkanaście kolejnych zostało rannych. Wśr...
Zarządzenie prezydenta kładzie też nacisk na bezpieczne przechowywanie broni, a także zawiera wniosek do Federalnej Komisji Handu o przeanalizowanie, w jaki sposób producenci broni sprzedają broń palną, w tym nieletnim.
Biały Dom przekazał, że Joe Biden chce omówić to zarządzenie z ofiarami przemocy z Monterey Park w Kalifornii, gdzie 21 stycznia napastnik otworzył ogień w sali tanecznej, zabijając 11 osób i raniąc dziewięć innych.
Ankieta Reuters/Ipsos z zeszłego roku wykazała, że 84 proc. respondentów popiera sprawdzanie historii wszystkich przypadków sprzedaży broni palnej, a 70 proc. popiera przepisy dotyczące czerwonej flagi. Ta ankieta została przeprowadzona natychmiast po tym, jak uzbrojony bandyta otworzył ogień do szkoły w Uvalde w Teksasie, zabijając 19 uczniów i dwóch nauczycieli.
Niektórzy obrońcy prawa do posiadania broni sprzeciwiają się sprawdzaniu przeszłości, twierdząc, że naruszają one konstytucyjne prawa do posiadania broni, nie powstrzymując jednocześnie przestępców przed jej zdobyciem. Twierdzą również, że wiele przepisów dotyczących czerwonej flagi odbiera prawo do należytego procesu.