Reklama

Rząd rozdaje miliardy z Funduszu Reprywatyzacyjnego państwowym spółkom

Miliardy złotych z Funduszu Reprywatyzacji zamiast na odszkodowania za zabrane mienie trafiły do państwowych firm.

Publikacja: 02.10.2022 22:00

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Fundusz Reprywatyzacji, z którego państwo polskie miało wypłacać odszkodowania za bezprawnie przejęte mienie po wojnie, od trzech lat – na mocy ministerialnego rozporządzenia – służy rządowi do dofinansowania państwowych spółek. Na wniosek premiera Skarb Państwa kupił za środki funduszu akcje i udziały w 14 spółkach za ponad 10 mld zł – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Premier wydał polecenie kupna akcji i udziałów m.in. w PGZ (400 mln zł), Polskim Holdingu Hotelowym (otrzymał w sumie 600 mln zł), Centralnym Porcie Komunikacyjnym (300 mln zł) czy Polskich Promach (650 mln zł).

W 2016 r. ze środków funduszu PiS postanowił wesprzeć nawet media publiczne (TVP i Polskie Radio) kwotą do 30 mln zł na podniesienie kapitału zakładowego.

Największe środki wyszły z funduszu w tym roku do PGE (2,6 mld zł), która przeznaczy je m.in. na inwestycje w OZE, oraz do firmy Gaz-System (w formie rządowych obligacji o wartości 3 mld zł). Dlaczego w formie skarbowych papierów wartościowych? Gdyż fundusz, od 2004 r. zasilany wpływami ze sprzedaży 5 proc. akcji należących do Skarbu Państwa oraz odsetkami od tych środków, został wydrenowany z pieniędzy. Jak podaje nam resort finansów, w 2020 r. jego przychód wyniósł 30 tys. zł, a w zeszłym roku – 1 zł i 10 gr.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Rząd opróżnia kolejne skarbonki
Reklama
Reklama

Z Funduszu Reprywatyzacji wypłacane są nie tylko odszkodowania za bezprawnie znacjonalizowane mienie oraz związane z nimi koszty sądowe, ale także odszkodowania dla osób represjonowanych i odszkodowania przyznane przez Komisję do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich (komisja wydała na to jednak tylko ponad 5 mln zł).

„Rzeczpospolita” chciała poznać pełną listę wypłat środków z Funduszu Reprywatyzacji, którego dysponentem od 2017 r. jest resort finansów. Także wielkość odszkodowań za mienie i wypłat dla osób represjonowanych. Ministerstwo odpowiedziało: „Wypłaty odszkodowań nie są realizowane w oparciu o listy, a o wnioski organów reprezentujących Skarb Państwa w indywidualnych sprawach. Dysponent funduszu nie jest zobligowany do tworzenia takich list”.

Zdaniem Janusza Cichonia, ekonomisty, posła KO i byłego wiceministra finansów w rządach PO-PSL, PiS przeprowadza renacjonalizację i wykorzystuje fundusz niezgodnie z przeznaczeniem. – PiS powołał do życia już ponad 30 innych funduszy celowych, w ten sposób manipuluje stanem finansów publicznych i omija reguły wydatkowe, wyprowadzając ogromne środki poza budżet państwa – wskazuje Cichoń, podkreślając, że to nie tylko nieprzejrzyste, ale i niedozwolone. – To przekroczenie wszelkich granic. Dziś nawet nie wiemy, jakie środki wydaje się poza budżetem, a on sam przestał być planem finansów państwa – dodaje Cichoń.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama