Czytaj więcej
W wieku 96 lat zmarła królowa Elżbieta II panująca w Wielkiej Brytanii od 6 lutego 1952.
Kwaśniewski był pytany o wizytę Elżbiety II w Polsce, w 1996 roku - jedyną wizytę królowej brytyjskiej w naszym kraju. Kwaśniewski rozpoczynał wówczas pierwszą kadencję na stanowisku prezydenta.
- Pamiętam to szczególnie, wręcz minuta po minucie. Po pierwsze: to była historyczna wizyta monarchy brytyjskiego w Polsce - ani wcześniej, ani potem czegoś takiego nie było. A dwa - to był początek mojej prezydentury. Zacząć z tak wysokiego poziomu nie było łatwo. To były długie przygotowania - wspominał były prezydent.
To jest koniec epoki, ale to jest również koniec pewnej opoki
- Wizyta była niezwykle udana. Królowa pokazała wszystko to, co miała najlepsze. Z jednej strony dostojeństwo, wielkie doświadczenia. A gdzieś tam taką życzliwość ludzką, zaciekawienie nami - byliśmy młodzi, byliśmy w wieku może nawet jej dzieci. Poza tym ona miała sympatię dla Polski, to się zaczęło kształtować w czasie wojny, kiedy ona służąc, pomagając armii brytyjskiej spotykała polskich lotników, polskich żołnierzy - mówił Kwaśniewski.
Czytaj więcej
Przez 70 lat panowania Wielka Brytania zmieniła się nie do poznania. Ale Elżbiety II nigdy w tym czasie nie zabrakło, aby uspokoić i dodać otuchy p...
- Ta wizyta, bardzo udana, jeszcze wzmocniła obopólną sympatię. Królowa szanowała i lubiła Polaków, a Polacy lubili królową brytyjską - kontynuował wspominając wizytę Elżbiety II w Polsce z 1996 roku.
- Przygotowując się do tej wizyty byłem pouczany przez polski protokół, a oni przez brytyjski protokół, że z królową nie należy rozmawiać o polityce. To mnie zmartwiło, ponieważ myślałem: "O czym ja będę z królową rozmawiał?". Tymczasem już w czasie pierwszej kolacji okazało się, że ona nie dość, że interesuje się polityką, to jest o tych sprawach doskonale poinformowana, doświadczona. Mówiła ciekawe rzeczy np. o swoim spotkaniu z Konradem Adenauerem. Mówiła rzeczy fascynujące. Spotkałem setki polityków, a ona - choć nie była formalnie politykiem - kompetencje w tym zakresie miała nadzwyczajne - przekonywał Kwaśniewski.
Śmierć Elżbiety II w symboliczny sposób zamyka epokę którą znamy, powojennego świata
- To jest koniec epoki, ale to jest również koniec pewnej opoki. Ona była opoką, ze względu na wiek, doświadczenie. Można się było do niej odwołać. Skończyła się i epoka, i opoka. Tego już się nie da zastąpić - stwierdził.
- Śmierć Elżbiety II w symboliczny sposób zamyka epokę którą znamy, powojennego świata, świata z nadzieją, że demokracja, reguły, zasady, empatia, że one będą decydowały. Boję się, że jej odejście jeszcze bardziej zachęci, by polityka stała się bardziej PR-owa niż wartościowa - podsumował.