Dziennikarze niemieckie "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zapytali prezydenta o bezpieczeństwo Polski i krajów bałtyckich w związku z działaniami Rosji.

- Dziś Ukraina broni Polski, Europy, w tym także Niemiec. Gdyby Ukraina, stawiając heroiczny opór, nie zdołała ostatecznie oprzeć się imperialnym planom Putina, Polska i kraje bałtyckie byłyby bezpośrednio zagrożone dalszym rozszerzeniem rosyjskiej strefy wpływów na Europę Środkową - powiedział Duda.

Czytaj więcej

Trump: Ukraina powinna była dogadać się z Putinem. Mogli oddać Krym

- Idee rosyjskie, o których mówimy, to zresztą nie tylko idee samego Władimira Putina; duża część społeczeństwa rosyjskiego jest nimi przesiąknięta, tam dziennikarze mówią o Rosji, która sięga aż do polskiego Kalisza. Są to idee wielkoruskie, które polegają na podporządkowaniu sobie innych narodów. Dzięki Ukrainie to zagrożenie jest obecnie powstrzymywane. Myślę jednak, że to niebezpieczeństwo stanie się niestety znowu aktualne w przyszłości - dodał.

Zdaniem prezydenta rozwiązaniem jest wzmacnianie własnego bezpieczeństwa, "tak, aby ewentualnemu napastnikowi nie opłacało się atakować".

Prezydent został również zapytany o relacje polsko-niemieckie. Podkreślił, że "pragnie budować dobre stosunki", ale "ma głęboką pretensję pod adresem Niemiec, jeżeli chodzi o projekty pod nazwą Nord Stream w zakresie przesyłu gazu ziemnego".

Czytaj więcej

Scholz: Niemcy przekazują Ukrainie broń tak nową, że sami jej nie używają

- Zwłaszcza jako przyjaciel Niemiec. Jako ten, który przez lata w wielu rozmowach zwracał uwagę niemieckiej kanclerz na fakt, że te gazociągi będą szkodliwe dla Europy, a dla nas, Polaków – mordercze. Że są one kluczem do rosyjskiej dominacji na rynku europejskim. Wielu naszych sąsiadów postrzegało to w ten sam sposób - powiedział.