Poseł Krzysztof Sobolewski w rozmowie z Polskim Radiem mówił o pomyśle rozdzielenia wyborów samorządowych i parlamentarnych.

- Chcemy iść w tym kierunku, ale wszystko jest uzależnione od uzgodnień z prezydentem. Aby przenieść wybory samorządowe, potrzebna jest nowelizacja ustawy i zgoda prezydenta. Będziemy prowadzić rozmowy, by wybory parlamentarne nie odbyły się w tym samym terminie, aby dzieliło je przynajmniej pół roku - mówił.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy niechętni przesuwaniu wyborów. Nawet ci, którzy popierają PiS

- Zbieg wyborów jest olbrzymim przedsięwzięciem, same wybory są olbrzymim przedsięwzięciem. Chociażby zapewnienie pełnej obsady komisji wyborczych jest wyzwaniem. Przy wyborach samorządowych jest ich ok. 26 tysięcy, przy parlamentarnych ok. 25 tys. To oznacza, że chodzi o minimum kilkaset tysięcy osób, nawet powyżej miliona - tłumaczył sekretarz generalny PiS.

Sobolewski mówił także o sytuacji w Zjednoczonej Prawicy. Jego zdaniem najlepiej obrazują je głosowania w Sejmie. - Jest zdecydowana większość dla rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Ukróca to spekulacje o rzekomym problemie w Zjednoczonej Prawicy - powiedział.

- Posłowie koła Polskie Sprawy nie weszli do kubu PiS, natomiast nie są to ostatni parlamentarzyści, którzy do nas dołączą w nieodległej perspektywie czasowej. O rzeczach przyszłych i niepewnych lepiej nie dyskutować. W tej chwili jest 236 parlamentarzystów w zapleczu rządowym, ale to nie jest ostatnie słowo - dodał.