„Zbyt łatwo feruje się wyroki jeszcze przed uzyskaniem pełnej wiedzy o faktach. To ja celem uzupełnienia informacji o DPS w Jordanowie. Uczniowie z DPS w szkole nie wykazywali lęku, czy negatywnych emocji. Dzieci o specjalnych potrzebach z DPS nie potrafią zakłamywać emocji” – tak małopolska kurator oświaty Barbara Nowak zareagowała na informacje o maltretowaniu dzieci, do których miało dochodzić w prowadzonym przez zakonnice Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie.

Materiał o przemocy w DPS ujawnił portal Wirtualna Polska. Zakonnice i pracownicy mieli znęcać się nad niepełnosprawnymi podopiecznymi, zamykać w klatce, bić i zwracać się do nich wulgarnie. Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura, zarzuty usłyszała jedna z sióstr oraz jej przełożona, dyrektorka jordanowskiego DPS. Doniesieniami o sytuacji w placówce zajął się m.in. rzecznik praw obywatelskich, minister rodziny Marlena Maląg zwróciła się do wojewodów z prośbą o przeprowadzenie dodatkowych czynności kontrolnych, a Rada Generalna Zgromadzenia Sióstr Prezentek zgodziła się, żeby DPS był prowadzony teraz przez powiat suski.

Czytaj więcej

RPO przygląda się sprawie okrutnych praktyk w DPS w Jordanowie

Ale Barbara Nowak, mimo że są świadectwa krzywdzonych dzieci, które opuściły tę placówkę, ma więcej empatii dla opiekunów niż ich podopiecznych. To niejedyne kontrowersyjne zachowanie kurator.

Wcześniej Nowak blokowała postępowanie wyjaśniające w stosunku do nauczyciela i polityka PiS z Myślenic, który był oskarżany o gnębienie i mobbing uczennic, Uniwersytet Jagielloński nazywała „agencją towarzyską”, po spotkaniu z posłami Lewicy uznała, że jest atakowana przez „komunistów”, a LGBT wg niej szerzy pedofilię. Nowak jest znana ze swoich skrajnych poglądów i niechęci do politycznych przeciwników PiS. Kryzys klimatyczny nazwała wymyślonym problemem, próbę umieszczenia preambuły polskiej konstytucji w krakowskich szkołach uznała za „polityczne działanie”, a szczepienia przeciwko koronawirusowi określiła mianem „eksperymentu”. Wyniki kontroli Lewicy w Małopolskim Kuratorium Oświaty pokazały, że „spotkania z antyszczepionkowcami to jedyne spotkania, jakie kurator odbyła w związku z pandemią”. Za antyszczepionkowe wypowiedzi minister zdrowia i Rada Medyczna przy premierze chcieli odwołania Nowak. Bezskutecznie. Kurator blokowała też przyjmowanie do szkół ukraińskich uczniów pod pretekstem limitów uczniów w klasie i wymogu znajomości języka polskiego. Sama też nie zgodziła się na odtajnienie swoich oświadczeń majątkowych.

Dlaczego Barbarze Nowak wszystko uchodzi na sucho? Jest bliską współpracowniczką Ryszarda Terleckiego, prawej ręki Jarosława Kaczyńskiego, a poglądowo spójna z Przemysławem Czarnkiem.

Na twitterowym profilu kurator ma napisane: „Tylko człowiek wolny jest w pełni sobą”. Mimo że Nowak staje po stronie oprawców, nie ofiar, promuje szkodliwe działania i jest politycznie stronnicza, wśród rządzących nie ma woli, żeby ją odwołać. Politycznie jest potrzebna PiS, ma kandydować w wyborach parlamentarnych. Nowak może czuć się całkowicie wolna i może robić, co chce. Jeszcze nie raz o niej usłyszymy.