Saryusz-Wolski został zapytany o to czy Polska dostanie środki na pomoc uchodźcom z Ukrainy w ramach UE.

- Na dziś możemy zapomnieć o tych środkach. Polska powinna dostać te pieniądze - one nam się należą. Trzeba pamiętać, że Grecja - w ramach UE - otrzymała 4,5 miliarda euro, na dużo mniejszą liczbę imigrantów, a nie uchodźców. Na razie są gromkie obietnice, ale jeszcze ani jedno euro nie wpłynęło do Polski. Ciężary dla Polski są przeogromne - według obliczeń brukselskiego think thanku Bruegel - jest to koszt 21 miliardów euro, czyli około 3,3 proc naszego PKB. To są ogromne koszty, a Bruksela wydaje się tego w ogóle nie zauważać - stwierdził gość Polskiego Radia.

Ciężary dla Polski są przeogromne - według obliczeń brukselskiego think thanku Bruegel - jest to koszt 21 miliardów euro, czyli około 3,3 proc naszego PKB.

Jacek Saryusz-Wolski, europoseł PiS

Zdaniem europosła, pieniądze dla Polski na pomoc uchodźcom są blokowane, w następstwie konfliktu Polska-UE w związku z zarzutami łamania przez Polskę praworządności.

- To są ci sami ludzie, którzy blokują nam inne środki, to ci którzy stoją za Komisją Europejską pani Ursuli von Der Leyen. Jest to część ogólnej strategii ogłoszonej przez wiceprzewodniczącą PE Katarine Barley, czyli zagładzania Polski. Środki, które nam się należą z Funduszu Odbudowy, są do tej pory blokowane - całkowicie bezprawne. A nowych środków, które się nam należą - według zasad unijnych - z uwagi liczbę uchodźców, nie dostajemy. Mamy tylko wielkie słowa o podziwie i solidarności z Polską, ale zero finansów - podkreślił polityk.

Czytaj więcej

Potrzebne miliardy na uchodźców. Polska liczy, że Unia przyjdzie z pomocą