– Feministka, która nosi z własnej woli hidżab? Gratuluję! To nie byłoby możliwe, jeśli Marine Le Pen wygrałaby te wybory – kilka zdań rzuconych w czasie spotkania z wyborcami w Strasburgu we wtorek zostało uznanych przez francuskie media za fundamentalną zmianę programu Emmanuela Macrona.
Nie tylko przez nie. Kilka godzin później, tym razem w rozmowie ze starszą panią w hidżabie w wiosce Saint-Rémy-sur-Aure, kandydatka skrajnej prawicy uznała, że nie może pozostać w tyle za swoim oponentem i również zasadniczo zmieniła swoje plany wobec francuskich muzułmanów.