Takie rozwiązanie znalazło się w projekcie ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej, który przygotował resort spraw wewnętrznych, do której dotarła „Rzeczpospolita”. Nie został on jeszcze przyjęty przez rząd.

Z projektu wynika, że szef MSWiA chce zwiększyć swoje wpływy. Projekt zakłada likwidację Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które teraz podlega premierowi, i jednocześnie dzieli dzisiaj realizowane przez ten urząd zadania na kilka instytucji. Zakłada utworzenie przy szefie MSWiA całodobowej służby dyżurnej państwa. Ma ona odpowiadać m.in. za koordynowanie wymiany informacji w zakresie ochrony ludności, alarmowania i powiadamiania ludności o zagrożeniach, realizację szkoleń i ćwiczeń. Z projektu wynika, że przejmie nadzór nad organizacją i funkcjonowaniem Krajowego Systemu Ostrzegania i Alarmowania. Minister będzie decydował o treści SMS-owego alertu.

Z projektu wynika, że szef MSWiA chce zwiększyć swoje wpływy.

Zadania dotyczące obsługi zespołu do spraw incydentów krytycznych oraz informowania Komisji Europejskiej i państw członkowskich UE o środkach zastosowanych w sytuacji kryzysowej mają być przesunięte do Ministerstwa Cyfryzacji.

MSWiA chce wzmocnić Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Teraz zajmuje się on opiniowaniem i doradzaniem, ale MSWiA chce, aby zajął się też m.in. „inicjowaniem i koordynowaniem działań organów administracji rządowej, instytucji państwowych i służb w zakresie ochrony ludności np. w związku z potrzebą podniesienia gotowości, monitorowania i oceny sytuacji kryzysowej”. MSWiA postuluje ulokowanie w Kancelarii Premiera pionu współpracy cywilno-wojskowej np. do udziału w ćwiczeniu NATO – CMX oraz planowania obronnego.

RCB powstało w 2007 r. Zajmuje się m.in. międzyresortową integracją obszarów z zakresu bezpieczeństwa narodowego. Ta instytucja nie tylko wysyła SMS-y z ostrzeżeniami, ale też zajmuje się edukacją dla bezpieczeństwa, analizuje kierunki dezinformacji rosyjskiej. Może koordynować działania na rzecz wzmocnienia odporności państwa.

MSWiA nie odpowiedziało na pytanie „Rz” o przyczyny likwidacji RCB, a Centrum Informacyjne Rządu, czy na likwidację tej komórki zgadza się premier Mateusz Morawiecki. W uzasadnieniu do projektu czytamy, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa „nie spełnia pokładanych oczekiwań, a przyjęta formuła działania sprawdza się wyłącznie w bardzo ograniczonym zakresie, tym samym nie dając pożądanych rezultatów w sytuacji wymagającej zarządzania kryzysowego”.

Filarem reformy przygotowanej przez MSWiA ma być Krajowy System Ratowniczy, w skład którego wchodziłaby straż pożarna (w tym OSP) i współpraca z Państwowym Ratownictwem Medycznym. Za ochronę ludności ma odpowiadać szef MSWiA, wojewodowie, starostowie i wójtowie. Będą odpowiedzialni za wykonywanie zadań obrony cywilnej. Na ochronę ludności i obronę cywilną MSWiA planuje każdego roku przeznaczać nie mniej niż 0,1 proc. PKB. Powstanie też Fundusz Ochrony Ludności.