Członkowie obu stron sceny politycznej w USA podczas porannego przesłuchania w Komisji Spraw Zagranicznych pytali administrację, dlaczego USA nie pomagają w przekazaniu Ukrainie myśliwców, które według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego są bardzo potrzebne.

Ostrzegli, że Kongres może podjąć dalsze działania w sprawie zakazu importu rosyjskiej energii, które wykraczają poza to, co zostało uchwalone przez Izbę Reprezentantów i jest popierane przez administrację prezydenta Joe Bidena.

- Nie jest jasne, dlaczego stoimy na przeszkodzie - powiedziała senator Jeanne Shaheen, demokratka z New Hampshire, zapytana o stanowisko USA w sprawie przekazania Polsce samolotów, aby Warszawa mogła przekazać swoje myśliwce Ukrainie.

Czytaj więcej

Duda: Stoimy po stronie Ukrainy razem z USA i całym uczciwym światem

W ciągu ostatnich kilku dni Senatorowie zaczęli podejrzewać, że sekretarz obrony Lloyd Austin i sekretarz stanu Antony Blinken mają odmienne zdanie na temat tego, jak należy postąpić w przypadku ewentualnego transferu samolotów do Polski, który ułatwiłby Polsce przekazanie samolotów bezpośrednio na Ukrainę.

Senator Jim Risch, czołowy republikanin w Komisji Spraw Zagranicznych, powiedział CNN, że jest to "żenujący" rozdźwięk. 

- Pierwsza linia rządu jest niemal jednomyślna w tej sprawie. Nie wiem, kto tutaj jest przeciw, ale to żenujące, że druga część jest podzielona. To jest zadanie dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. Musi on stanąć na wysokości zadania. Powinien zjednoczyć siły i sprawić, by wszyscy znaleźli się w jednym miejscu - powiedział. - Musimy to zrobić. To jest sprawa życia i śmierci - dodał.

Risch ocenił, że wyjaśnienie Pentagonu, iż przeniesienie samolotów mogłoby być odebrane przez Rosjan jako eskalacja, jest "nonsensem".

- Zabieramy ich jachty, zabieramy ich nieruchomości wakacyjne, dajemy Ukraińcom całą broń, jaką możemy im dać. Głupotą jest twierdzenie, że to w jakiś sposób jeszcze bardziej ich rozdrażni. To nonsens - mówił. 

Czytaj więcej

Czy może wybuchnąć wojna nuklearna? Ławrow: Nie wierzę w to

Republikanin Rob Portman, który był w tej sprawie bardzo otwarty, powiedział CNN, że jego zdaniem to nie administracja Bidena powinna podejmować za Ukrainę decyzje, jaka powinna być jej strategia wojskowa i czy chce ona mieć samoloty, a USA powinny zrobić wszystko, co w ich mocy, by jej pomóc. 

- Administracja po prostu powiedziała nam, że ich zdaniem Ukraina bardziej potrzebuje innego sprzetu i będzie to bardziej skuteczne na polu walki. W teorii oznacza to, że rząd Stanów Zjednoczonych decyduje o tym, jaka powinna być strategia wojskowa Ukrainy - powiedział Portman. - Ukraina chce samolotów. Podjęła decyzję - dodał.

Niektórzy Demokraci twierdzą jednak, że Kongres powinien dać administracji więcej swobody w podejmowaniu decyzji, jak chce podejść do tego konfliktu.

- Generalnie ufam decyzjom podejmowanym przez administrację - powiedział senator Chris Murphy, demokrata z Connecticut. - Myślę, że jest to czas, kiedy powinniśmy raczej poprzeć administrację - dodał.