W nadchodzącym tygodniu priorytetem dla Sejmu ma być przyjęcie ustawy o obronie ojczyzny. Ustawa została już przyjęta przez rząd. Z naszych informacji z klubu PiS wynika, że prace nad nią mają być prowadzone jak najszybciej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiadał już wielokrotnie – jeszcze przed rozpoczęciem pełnoskalowej agresji Rosji wobec Ukrainy – że ta ustawa ma być poważnym wzmocnieniem i reorganizacją polityki bezpieczeństwa.
Na razie potwierdzone jest, że Sejm zbiera się 3 marca, by dokończyć posiedzenie. Ale nie jest wykluczone, że prace zostaną jeszcze przyspieszone. We wtorek planowane jest spotkanie sejmowego Konwentu Seniorów.
Czytaj więcej
Całą niedzielę i osiem pierwszych godzin poniedziałku w Kijowie wszystkich cywilów obowiązywał zakaz wychodzenia na ulice.
W ubiegłym tygodniu politycy Koalicji Obywatelskiej zadeklarowali, że są gotowi pracować nad ustawą Kaczyńskiego, ale żeby było to możliwe, trzeba powołać w tym celu nadzwyczajną sejmową komisję. Co na to PiS? Zdaniem naszych rozmówców z partii Jarosława Kaczyńskiego ostateczna decyzja dotycząca tego, jak będą wyglądały prace nad ustawą, jeszcze nie zapadła. – Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę – zauważa jeden z naszych informatorów. Nie jest jednak wykluczone, że biorąc pod uwagę powagę sytuacji, PiS zdecyduje się na wyjście w jakiejś formie naprzeciw postulatów Koalicji co do wspólnych prac nad ustawą. Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że bardzo trudno przewidywać w pełni rozwój sytuacji.
Dwie główne osie działań rządu w tej chwili to działania dyplomatyczne (jak wizyta premiera Mateusza Morawieckiego w Berlinie) oraz koordynacja akcji przyjmowania ukraińskich uchodźców w Polsce.
W zakresie dyplomatycznym i unijnym premier Morawiecki oraz politycy PiS stawiają m.in. na postulat, by unijne reguły dotyczące zadłużenia nie obejmowały wydatków na cele obronne. „Polska przeznaczy na budżet wojskowy 3 do 4 proc. PKB i może naruszyć zasady zadłużenia. Nie możemy być karani za to, że bronimy Niemiec, Austrii i innych krajów przed agresywną Rosją" – powiedział premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z niemiecką prasą w grupie Funke Mediengruppe. Morawiecki mówił też o konieczności zdublowania wydatków UE na obronę. Mówił też o konieczności budowy silnej europejskiej armii opartej na infrastrukturze NATO.
Czytaj więcej
To jeszcze nie panika, ale głęboki strach przed tragedią, która spadła na sąsiadów na wschodzie.
Politycy PiS podkreślają też rolę misji premiera Morawieckiego w przekonaniu do zmiany zdania polityków niemieckich. Tuż po niedzielnym wystąpieniu kancelarza Niemiec Olafa Scholza posłanka PiS Małgorzata Wassermann napisała na Twitterze: „Słyszycie wystąpienie kanclerza Olafa Scholza w Bundestagu? Premierze Morawiecki, to, czego Pan dokonał to wielka sprawa!" – stwierdziła.
Mimo skupienia całej sfery politycznej i debaty publicznej na sytuacji wokół agresji Rosji na Ukrainę w przyszłym tygodniu prezydent Andrzej Duda będzie musiał podjąć decyzję co do dalszych losów kontrowersyjnej nowelizacji prawa oświatowego zwanej lex Czarnek. 3 marca mija konstytucyjny termin na decyzję. Politycy PiS nie byli w stanie przewidzieć, czy i jak eskalacja sytuacji międzynarodowej wpłynie na decyzję prezydenta.