Byli posłowie chcą znaczyć więcej

Stowarzyszenie skupiające byłych parlamentarzystów spluralizowało swój zarząd i chce odgrywać większą rolę w bieżącej polityce.

Publikacja: 13.02.2022 21:00

Byli posłowie chcą znaczyć więcej

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

– Bycie w parlamencie jest szansą na zdobycie istotnych doświadczeń i powinna istnieć możliwość wykorzystywania tego potencjału po zakończeniu kariery – mówi prof. Jerzy Jaskiernia, były poseł SLD, były minister sprawiedliwości, a obecnie marszałek Stowarzyszenia Parlamentarzystów Polskich. Stowarzyszenie istnieje od 2003 r., skupiając obecnych oraz byłych posłów i senatorów, choć w praktyce dominują ci ostatni. I ma ambicje odgrywania coraz większej roli w życiu publicznym.

Tak wynika z jego wzmożonej aktywności, która ma miejsce od drugiej połowy ubiegłego roku. – Zrobiliśmy duży wysiłek w kierunku pogłębienia pluralizmu – mówi prof. Jaskiernia. Wcześniej stowarzyszeniu zarzucano zbyt dużą reprezentację polityków lewicowych, jednak we wrześniu do zarządu weszli m.in. byli posłowie PiS Stanisław Pięta i Konfederacji Polski Niepodległej Krzysztof Kamiński.

Nie wszyscy byli parlamentarzyści odnajdują się po opuszczeniu parlamentu w swoich dawnych zawodach,

Jerzy Jaskiernia

Obecnie w zarządzie zasiada też wieloletni przewodniczący KPN Leszek Moczulski, a o tym, że stowarzyszenie ma moc przyciągania, może świadczyć niedawny akces detektywa Krzysztofa Rutkowskiego, byłego posła Samoobrony.

Cele stowarzyszenia?

– Głównym jest tworzenie płaszczyzn aktywności społeczno-politycznej dla byłych parlamentarzystów – mówi Jaskiernia. Jego zdaniem mogliby być oni doradcami komisji w parlamencie.

Czytaj więcej

Nowy poseł w Sejmie. Zastąpił Łukasza Szumowskiego

– Z doświadczenia byłych parlamentarzystów powinno się korzystać, by móc zrozumieć intencje, jakie mieli, tworząc prawo, które dziś na nowo kształtujemy – mówi Andrzej Szejna z Lewicy, jeden z niewielu obecnych posłów w stowarzyszeniu.

I właśnie m.in. zwiększeniu znaczenia byłych posłów i senatorów poświęcone było spotkanie, jakie stowarzyszenie odbyło z marszałkiem Senatu prof. Tomaszem Grodzkim z KO. Wcześniej spotkało się też z wicemarszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym z Lewicy i wicemarszałkiem Senatu Michałem Kamińskim z PSL.

Czy są szanse na to, by parlament mocniej dostrzegł potencjał swoich byłych członków? Działacze stowarzyszenia wskazują na przykłady z zagranicy. Mocną pozycję podobne organizacje mają w Europie Zachodniej, gdzie często są finansowane z budżetów parlamentów.

– Od kolegów z zagranicy dowiadujemy się, że praktycznie wszędzie wykorzystuje się doświadczenie byłych parlamentarzystów do rozwiązywania rozmaitych problemów – mówi wicemarszałek stowarzyszenia, były poseł PO Edward Płonka.

Czytaj więcej

Sondaż: Przymiarki do wyborów. Opozycja razem czy osobno

Istnieją też organizacje międzynarodowe, jak Europejskie Stowarzyszenie Byłych Parlamentarzystów Państw Członkowskich Rady Europy oraz Stowarzyszenie Byłych Posłów do Parlamentu Europejskiego. Członkiem tego ostatniego jest Szejna. – Odbywamy spotkania, wyznaczamy kierunku polityki europejskiej i recenzujemy legislację. Podobnie powinno być w Polsce – przekonuje.

Na udziale w bieżącej polityce nie kończą się jednak cele stowarzyszenia. Działa też na rzecz byłych parlamentarzystów znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Jego członkowie byli obserwatorami w komisjach przyznających zapomogi socjalne dla byłych posłów i senatorów, jednak chcieliby, żeby wsparcie miało wymiar bardziej systemowy.

– Nie wszyscy byli parlamentarzyści odnajdują się po opuszczeniu parlamentu w swoich dawnych zawodach, od których przez wiele lat byli oderwani – mówi prof. Jerzy Jaskiernia.

– Wielu obecnym posłom i senatorom wydaje się, że będą nimi zawsze – dodaje Edward Płonka. – Jednak życie pisze różne scenariusze – podsumowuje.

– Bycie w parlamencie jest szansą na zdobycie istotnych doświadczeń i powinna istnieć możliwość wykorzystywania tego potencjału po zakończeniu kariery – mówi prof. Jerzy Jaskiernia, były poseł SLD, były minister sprawiedliwości, a obecnie marszałek Stowarzyszenia Parlamentarzystów Polskich. Stowarzyszenie istnieje od 2003 r., skupiając obecnych oraz byłych posłów i senatorów, choć w praktyce dominują ci ostatni. I ma ambicje odgrywania coraz większej roli w życiu publicznym.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sondaż: Która polska partia prowadzi politykę korzystną z punktu widzenia Rosji?
Polityka
Adrian Zandberg apeluje do Donalda Tuska o wycofanie się z kredytu 0%. „Zapomnijmy o sprawie”
Polityka
Marian Banaś: Z powrotem przystępujemy do kontroli Funduszu Sprawiedliwości
Polityka
Marcin Romanowski o nagraniach ws. Funduszu Sprawiedliwości: Burza w szklance wody, prowokacja
Polityka
Kolejne nagranie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. "Nawet już teraz dosypmy im"
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy