Zarząd Porozumienia Jarosława Gowina zdecydowało w piątek, że nie poprze projektu ustawy o podatku od mediów, przedstawionego przez Prawo i Sprawiedliwość.
"Jako partia o wyraźnej konserwatywnej tożsamości, a tym samym jako partia, dla której wolność słowa jest wartością fundamentalną w demokratycznym społeczeństwie, będziemy sprzeciwiali się rozwiązaniom, które utrudnią funkcjonowanie mediów" - napisano w uchwale zarządu.
Grzegorz Schetyna, były lider Platformy Obywatelskiej, nie jest decyzją partii Gowina zaskoczony.
- Można się było tego spodziewać, ale sygnały z obozu władzy były jeszcze przed samym bojkotem, akcją protestacyjną - mówił Schetyna, nazywając 24-godzinny protest niezależnych mediów "dotkliwym" i dowodzącym ich solidarności.
- Braku akceptacji ze strony przyzwoitych ludzi będzie coraz więcej. Czy to będzie skutkować nowym początkiem? Nie uważam, żeby to się stało natychmiast - powiedział polityk.
Schetyna ocenił, że akcja okazała się tak skuteczna, że "spowodowała tak jasną reakcję Porozumienia i wycofanie się Kaczyńskiego z tego planu". - Uważam, że stanowisko Porozumienia pozwoli Kaczyńskiemu wycofać się z tego wniosku, wycofać ten projekt i szukać pomysłu na skok na media gdzieś indziej.
Pytany, czy wyobraża sobie stworzenie z Jarosławem Gowinem jakiejś parlamentarnej większości przed następnymi wyborami parlamentarnymi, Schetyna ocenił taka możliwość jako "polityczną fikcję na dzisiaj, na jutro i na pojutrze".
Uzasadniając plan "długofalowymi konsekwencjami pojawienia się i rozprzestrzeniania się wirusa SARS CoV-2 oraz jego wpływem na zdrowie" rząd PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski planuje wprowadzenie opłaty z tytuły reklamy internetowej i konwencjonalnej. Środki z nowej daniny miałyby zasilić Narodowy Fundusz Zdrowia, Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków oraz nową instytucję, Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów.
Czytaj także:
Posłowie o podatku od reklam: Uderzenie w niezależne media
Przeciwko planom wprowadzenia opłaty wystąpiły polskie media. "To po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media" - czytamy w liście otwartym do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych, podpisanym przez 43 sygnatariuszy, wśród których są m.in. Gremi Media S.A., Agora S.A., Grupa Eurozet, Grupa RMF, Ringier Axel Springer Polska, Telewizja Polsat sp. z o.o. oraz TVN S.A.
W środę biorące udział w proteście media nie nadawały programów i nie publikowały treści w internecie, a strony główne gazet i portali informowały o akcji "Media bez wyboru".
Dowiedz się więcej: Polskie media przeciw podatkowi od reklamy. "To haracz"
Przeciwko planowi wprowadzenia nowego podatku zaprotestował także Zarząd Izby Wydawców Prasy.