Reklama

Prawdziwy bój o Rzeszów. Jaki jest cel PiS?

W walce z kandydatem Solidarnej Polski PiS chce w Rzeszowie poszerzyć swój elektorat – wynika z naszych informacji.
Z badań elektoratu wynika, że mieszkańcy Rzeszowa preferują kandydata lub kandydatkę spoza sił party

Z badań elektoratu wynika, że mieszkańcy Rzeszowa preferują kandydata lub kandydatkę spoza sił partyjnych. Na zdjęciu Marcin Warchoł z Solidarnej Polski, wiceminister sprawiedliwości

Foto: Fotorzepa/ Jakub Czermiński

Starcie w Rzeszowie zapowiada się wyjątkowo. Nie tylko będzie to pierwsza kampania wyborcza po kolejnych falach pandemii koronawirusa, ale też w stolicy Podkarpacia zmierzą się koalicjanci: PiS i Solidarna Polska. Bo chociaż Ewa Leniart startuje z komitetu obywatelskiego, to ma wsparcie Prawa i Sprawiedliwości.

Jak wynika z naszych informacji, kampania Leniart ma się opierać na pokazywaniu i zdobywaniu poparcia szerokich środowisk, nie tylko związanych z PiS. – To wynika z badań. Mieszkańcy Rzeszowa po 18 latach rządów bezpartyjnego, chociaż związanego z SLD, prezydenta Ferenca oczekują kogoś, kto nie kojarzy się bezpośrednio z machiną partyjną – mówi nam rozmówca z klubu PiS, który zna szczegóły planowanej kampanii. Jak dodaje nasz dobrze poinformowany rozmówca z partii Jarosława Kaczyńskiego, Leniart jako wojewoda zawsze dbała o to, by prowadzić politykę „otwartych drzwi" w urzędzie wojewódzkim, co może zdaniem naszych rozmówców zaowocować poparciem mniej oczywistych środowisk lokalnych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama