– Ludzie wiedzą, że jeśli Putin mówi, że wie dokąd i jak iść, to nie rzuca słów na wiatr – zapewnił rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow, tłumacząc, że obecnie polityka zagraniczna „nie jest jego priorytetem”.
– Putin nie może zrezygnować z konfrontacji z otaczającym światem, gdyż wtedy przestałby być sobą i straciłby poparcie zwolenników. To jest dokładnie ta sytuacja, (…) gdy przywódca państwa zmuszony jest postępować tak, jak domaga się jego elektorat – uważa jednak ukraiński publicysta Ilia Fiedosiejew. Mimo kremlowskich zapowiedzi, w Kijowie uważają, że Putin jest skazany na prowadzenie imperialnej strategii: „Otrzymał ogólnonarodowe wsparcie swojej agresywnej polityki zagranicznej, ale tym samym odcięto mu możliwość wycofania się”. W tej sytuacji możliwość wybuchu otwartego konfliktu rosyjsko-ukraińskiego „staje się znacznie bardziej prawdopodobna”.