We wtorek do Sejmu trafił projekt uchwały, w którym posłowie wyraziliby "solidarność z narodem ukraińskim w obliczu nasilających się ataków cybernetycznych i groźby bezpośredniej inwazji militarnej ze strony Federacji Rosyjskiej".

Jak zapisano w uchwale, działania władz Rosji "stanowią poważne zagrożenie dla niepodległości Ukrainy oraz pokoju w całej Europie Środkowo-Wschodniej".

Czytaj więcej

USA: Rosyjska inwazja na Ukrainę podczas igrzysk w Pekinie może zdenerwować Chiny

"Ukraina jest państwem suwerennym, wolnym i demokratycznym. Integralność jej granic i prawo do samostanowienia narodu ukraińskiego nie powinny być w żaden sposób naruszane ani kwestionowane. Społeczeństwo ukraińskie ma pełne prawo decydować o swojej przyszłości. Droga Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej musi pozostać otwarta, a jej prawo do ubiegania się o akcesję bezdyskusyjne" - czytamy.

Posłowie Lewicy poinformowali, że uchwała nie zostanie przyjęta przez aklamację, ponieważ swój sprzeciw wyraziła Konfederacja. 

"Smutne, choć nie zaskakujące" - napisał Adrian Zandberg. 

"Konfederacja nie zgadza się na przyjęcie przez aklamację uchwały o niepodległości Ukrainy w obliczu prawdopodobnej agresji Federacji Rosyjskiej. Tyle w temacie. Panowie, wstydu nie macie" - skomentowała Marcelina Zawisza.

Projekt trafił do Komisji Spraw Zagranicznych.