Na pytanie jak się czuje Gowin odpowiada "dziś już bardzo dobrze". - Pokonałem chorobę. Wracam do polityki. Czuję się silniejszy niż kiedykolwiek - podkreśla.

Lider Porozumienia przekonuje, że "tempem jego zdrowienia zaskoczeni są lekarze". - Sami stwierdzili, że powinienem wracać do pracy - dodaje. 

Na uwagę, że walka z depresją zazwyczaj wymaga dłuższego czasu, Gowin odpowiada, ze "przebieg choroby jest indywidualny". - W każdym przypadku trzeba uzbroić się w cierpliwość, a przede wszystkim zaufać lekarzom. I nigdy się nie poddawać - podkreśla. 

Polityk zwraca przy tym uwagę, że depresja "staje się coraz powszechniejszym skutkiem ubocznym COVID-19". Chciałbym, żeby ludzie borykający się w samotności z podobnymi problemami, zobaczyli, że to dotyka też innych. Z danych NFZ wynika, że nawet kilku milionów Polaków. Dotknęło i mnie, polityka, byłego wicepremiera. Ale z tą chorobą można skutecznie walczyć - przekonuje Gowin.

Czytaj więcej

Rzeczniczka Porozumienia: Jarosław Gowin przebywa w szpitalu

Mówiąc o przebiegu swojej choroby Gowin wspomina, że wszystko zaczęło się przed kilkoma miesiącami. Jak mówi w tamtym czasie "nie spał, albo spał po dwie, trzy godziny na dobę". - Wracałem wieczorem do domu i nic. Każdego dnia miałem za sobą spotkania, narady, decyzje, kryzysy, spory. Ale nie byłem w stanie zasnąć. Co więc robiłem? Pracowałem dalej - mówi.

Gowin tłumaczy, że depresja u niego polegała na tym, że "coraz bardziej żył w świecie swoich problemów". - Nie dopuszczałem do siebie nikogo. Nawet najbliższym mi ludziom nie mówiłem, że przeżywam trudny okres - wyjaśnia. 

Dla mnie najważniejsze jest to, że wygrałem z depresją

Jarosław Gowin, lider Porozumienia

- Zamknąłem się w sobie. W ciągu dwóch tygodni schudłem osiem kilogramów - wspomina Gowin. Jak dodaje do zwrócenia się o pomoc do lekarzy przekonała go "rodzina i przyjaciele, za co będzie im wdzięczny do końca życia".

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Dziś bardzo się cieszę, że te dwa miesiące temu przyszedł dzień, w którym wreszcie przestałem wierzyć, że sam dam radę, i pozwoliłem sobie pomóc. Punktem wyjścia do pokonania depresji jest właśnie pokora. Musisz przyznać, że potrzebujesz pomocy - podsumowuje.

Gowin był też pytany, czy próbował popełnić samobójstwo. - Jakbym nie odpowiedział, i tak niektórzy ludzie będą wiedzieli swoje. Dlatego przywołam tylko słowa, które często słyszałem z ust księdza Józefa Tischnera: "co cię nie zabije, to cię wzmocni" - odpowiedział. - To są sprawy bardzo prywatne. Dla mnie najważniejsze jest to, że wygrałem z depresją - dodał.