"Nie wiem kim jesteście kanalie ani dlaczego to robicie moim dzieciom, ale podszycie się pod mój numer i zadzwonienie wczoraj w nocy do mojej córki z informacją „Twój tata nie żyje, nie oddycha, dzwonię z jego telefonu” przekracza wszelkie normy i granice…" - napisał w piątek rano były szef CBA Paweł Wojtunik.

W ubiegłym tygodniu Roman Giertych poinformował, że ktoś korzystając z numeru jego córki - Marii - "miał rozsyłać alarmy bombowe". O podobnej sytuacji informowała także Dorota Brejza, żona senatora Krzysztofa Brejzy. Z numeru telefonu jej kancelarii adwokackiej wysłano fałszywe wiadomości o podłożonych bombach w szpitalach.

W środę na antenie TVN24 Wojtunik informował, że w imieniu jego córki "wysyłano groźby karalne, radykalne, groźby śmierci wysłane do lokalnych samorządowców z miejscowości, z której pochodzę, a także do szefów lokalnych jednostek policji".

Czytaj więcej

Były szef CBA: Użycie Pegasusa lokalnie jak użycie czołgów przeciw demonstrantom

- Biorąc pod uwagę, że moja córka ma 15 lat, a moje nazwisko jest lokalnie znane, jest to po prostu karygodne i obrzydliwe, niegodziwe. Ja rozumiem potrzebę niektórych wyrażania poglądów antyszczepionkowych - ponieważ te maile, ten mail, który widziałem opierał się na poglądach antyszczepionkowych - ale jest to po prostu obrzydliwe - mówił były szef CBA.

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik zapowiedział, że policja podjęła działania w sprawie telefonu do córki Wojtunika.

"To wyjątkowe łajdactwo. Nie ma usprawiedliwienia dla takich czynów. Policja podejmuje działania w tej sprawie" - poinformował na Twitterze.