Paweł Kukiz zaproponował powołanie "komisji śledczej do zbadania działań operacyjnych służb specjalnych wobec obywateli Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2021". "Głównym celem komisji byłoby zbadanie możliwości i dużego prawdopodobieństwa nadużywania podsłuchów przez służby w czasach rządów i PiS, i PO" - tłumaczył. Czy Lewica poprze wniosek? - Jest w tej chwili dwóch polityków w Sejmie, którzy wiedzą, jaka siła jest wielka w komisji śledczej - Zbigniew Ziobro i ja - powiedział w RMF FM lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Wyraził pogląd, że "dobrze byłoby tę komisję powołać".

- Moim zdaniem - mówię w swoim imieniu w tej chwili - ja bym dołączył jeszcze czasy SLD-owskie w tej sprawie - przekazał. Zdaniem Czarzastego, powołanie komisji śledczej w Sejmie byłoby "wielką szansą do wywrócenia tego rządu w niebyt". - Jeżeli ta komisja, którą proponuje Kukiz jest nie do akceptacji w tej chwili przez Platformę czy przez PSL, to ja bym rozmawiał z Kukizem po to, żeby powołać razem z PO, z PSL taką komisję, bo na takiej komisji wszystko się zdarzyć może, włącznie z odlotem rządu PiS-u - powiedział. - Dołączmy jeszcze nawet czasy SLD-owskie, byle to powołać - dodał.

Czytaj więcej

Bosacki o Pegasusie: Jedna z najpoważniejszych od 1989 r. afer w Polsce

Zdaniem wicemarszałka Sejmu, komisja mogłaby rozpocząć pracę od badania sprawy Pegasusa. - To nie jest problem - zaznaczył Czarzasty.

- W skład tej komisji mogą wejść ludzie, którzy w trakcie tej komisji mogą odejść, np. z PiS-u, bo z niektórych komisji odchodzili; mogą zmienić zdanie, w wielu komisjach ludzie zmieniali zdanie - Tomasz Nałęcz, odchodził Ryszard Kalisz, różne były sytuacje. W związku z tym to jest broń atomowa i mówię to naprawdę z punktu widzenia swoich doświadczeń, a mam w tej sprawę dużo do powiedzenia. Stałem przed komisją trzy dni - najdłużej ze wszystkich, którzy byli tam słuchani - mówił.

Czytaj więcej

Komisja ds. Pegasusa. Banaś: Tak, padłem ofiarą inwigilacji. Trzy sytuacje

- Pegasus jest taką bronią i taką sytuacją, która będzie rozwojowa. Jak się dowiemy, że Antoni Macierewicz był podsłuchiwany np. albo jakiś minister, albo Jarosław Kaczyński, to wie pan, jaką to ma siłę rażenia? Dyskusja w tej sprawie może przewrócić rząd - stwierdził polityk.

Sprawa Pegasusa

Pod koniec ubiegłego roku agencja AP podała, powołując się na badaczy grupy Citizen Lab z Kanady, że telefon komórkowy obecnego senatora KO Krzysztofa Brejzy został zhakowany za pomocą oprogramowania Pegasus 33 razy w 2019 roku. Niezależnie doniesienia te potwierdziła organizacja Amnesty International. W 2019 r. Brejza kierował sztabem wyborczym Koalicji Obywatelskiej. Citizen Lab ustaliło też, że Pegasusa użyto przy próbach szpiegowania mecenasa Romana Giertycha oraz prokurator Ewa Wrzosek.

Czytaj więcej

Komisja ds. podsłuchów? Kukiz: PiS i PO pękają, mogą mieć coś na sumieniu
Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "Sieci" stwierdził, że "źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia", jakim jest Pegasus. Jednocześnie prezes PiS zapewniał, że w czasie kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku "żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały jakiejkolwiek roli". Kaczyński powiedział też, że wydanie na zakup Pegasusa środków z Funduszu Sprawiedliwości to "sprawa o charakterze technicznym".

W związku ze sprawą Senat powołał komisję nadzwyczajną do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w Rzeczypospolitej Polskiej oraz reformy służb specjalnych. W środę przed komisją ma stawić się Brejza.