Początek roku w Senacie to nowy ruch w związku ze sprawą Pegasusa. W najbliższym tygodniu w kontrolowanym przez opozycję Senacie dojdzie do powołania specjalnej komisji, która ma pracować nad sprawą nielegalnej inwigilacji i jej wpływu na wybory. – Komisja będzie przygotowywać i zabezpieczać materiały i analizy, przesłuchiwać świadków również pod kątem przyszłych działań prokuratury – mówi nam senator Platformy Krzysztof Brejza.

Jednak senacka komisja nie będzie mieć takich uprawnień jak sejmowa, ale ma być przyczółkiem, który pozwoli utrzymać sprawę w centrum uwagi opinii publicznej. – To nie jest jedna z wielu afer PiS. Ta sprawa zagrażała i zagraża demokracji – dodaje Brejza.

Opozycja stara się podtrzymywać temat Pegasusa. Dlatego przyjrzą się sprawie w Senacie

Niezależnie od rozpoczęcia prac w Senacie Koalicja Obywatelska w Sejmie zapowiadała wniosek o powołanie komisji śledczej, która miałaby zbadać sprawę. Do tego potrzebna jest większość bezwzględna, a komisja powoływana jest na wniosek albo Prezydium Sejmu, albo grupy 46 posłów.

W tym tygodniu planowane jest zarówno posiedzenie Sejmu, jak i Senatu. W Sejmie KO szykuje się do złożenia wniosku o komisję śledczą, a z niedawnych wypowiedzi jej polityków, m.in. Grzegorza Schetyny, wynika, że stanie się to już w najbliższy wtorek.

Wśród różnych partii sejmowej opozycji nie ma wątpliwości, że taka komisja śledcza jest potrzebna. Z naszych rozmów wynika, że powołanie komisji może poprzeć również Konfederacja – o ile do głosowania w ogóle dojdzie, bo wniosek może trafić do sejmowej zamrażarki.

W tej sprawie jest również pomysł Pawła Kukiza, którego grupa trzech posłów miałaby decydujące znaczenie podczas głosowania nad powołaniem komisji. W ubiegłym tygodniu Kukiz zapowiedział, że chce powołania komisji śledczej, która zbadałaby podsłuchy w latach 2007–2021. „Głównym celem komisji byłoby zbadanie możliwości i dużego prawdopodobieństwa nadużywania podsłuchów przez służby w czasach rządów i PiS i PO” – stwierdził Kukiz.

Czytaj więcej

Pegasus szukał 300 tys. zł. Zgodę na jego użycie „wyłudzono”?

Wśród przedstawicieli sejmowej opozycji nie ma pełnej zgodności co do wniosku Kukiza. – Komisja śledcza powinna powstać, mam duże wątpliwości, czy powstanie, ale też nie jestem przekonany, że nie powstanie. Zobaczymy na najbliższym posiedzeniu Sejmu, bo mnie osobiście wniosek Pawła Kukiza się podoba – powiedział w ubiegłym tygodniu na antenie Polsat News wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Bardziej wstrzemięźliwi w ocenach są politycy PO, natomiast gotowość do powołania komisji zgodnie z pomysłem Kukiza deklaruje Lewica.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Kukiz w pierwszej kolejności potrzebuje jednak podpisów pod swoim wnioskiem. By mu się to udało, musi otrzymać poparcie klubów i kół sejmowej opozycji.

Komisji śledczej nie chce jednak PiS. I to dość zdecydowanie. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego przekonują, że nie ma żadnej sprawy ani afery, więc komisja śledcza nie jest w ogóle potrzebna i byłaby tylko politycznym spektaklem.

Opozycja ma też inne pomysły. Lewica zapowiada złożenie w najbliższych dniach kompleksowej ustawy, która miałaby zmienić i „ucywilizować” to, w jaki sposób służby wykorzystują narzędzia inwigilacji, oraz to, w jaki sposób o tym informują.