Pod koniec ubiegłego roku agencja AP podała, że telefon komórkowy senatora Krzysztofa Brejzy został zhakowany za pomocą Pegasusa 33 razy w 2019 roku. Do włamań z użyciem Pegasusa na telefon senatora dochodziło w czasie, gdy polityk prowadził kampanię przed wyborami parlamentarnymi.

Wcześniej AP ujawniło, że Pegasusa użyto przy próbach szpiegowania mecenasa Romana Giertycha. O użyciu Pegasusa przeciwko niej informowała też prokurator Ewa Wrzosek.

W czwartek Amnesty International poinformowała, iż niezależnie potwierdziła, że oprogramowanie izraelskiej firmy NSO Group zostało w 2019 r. użyte do zhakowania telefonu obecnego senatora KO Krzysztofa Brejzy, który wówczas pełnił funkcję szefa sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej.

Czytaj więcej

Kaczyński o Pegasusie: Źle by było, gdyby polskie służby go nie miały

Ziobro pytany o ewentualne powołanie komisji śledczej w tej sprawie (domaga się tego opozycja) odpowiedział, że komisje śledcze powinny "służyć rozwiązywaniu poważnych i realnych problemów". - Takim poważnym problemem jest podstępne działanie Donalda Tuska i PO, która w 2014 r. wyraziła zgodę na takie zmiany w zakresie polityki klimatycznej UE, które sprawiają, że dzisiaj Polacy płacą gigantyczne rachunki za prąd i gaz - stwierdził.

- Minęło kilka lat - i popatrzmy co jest. To jest efekt decyzji, zakłamania, podstępu ze strony polityków PO, którzy, chcąc dogadać się z mainstreamem unijnym, zgodzili się na rozwiązania, które w sposób radykalny pogarszają poziom życia Polaków - kontynuował Ziobro.

Donald Tusk zrobił wszystko, aby zadbać o interesy pani kanclerz Angeli Merkel i Władimira Putina

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości

- Ten mechanizm jest nieubłagany, prowadzi do tego, że musimy płacić de facto parapodatek, związany z polityką klimatyczną, który przekłada się na ceny prądu. Te ceny będą drastycznie rosnąć w kolejnych latach - mówił minister sprawiedliwości.

- W tej sprawie publikowałem dwa artykuły w "Rzeczpospolitej", które wskazywały, że celem Niemiec jest dogadanie się z Putinem, aby stworzyć monopol w obszarze gazu, na czym zyskiwać będą Niemcy, a przede wszystkim Putin. Te argumenty były odrzucone przez Donalda Tuska - wspominał Ziobro.

- Tusk przed dwie kadencje był szefem Rady Europejskiej i za cel swojej działalności obrał bezpieczeństwo energetyczne. Zamiast o nie zadbać, zrobił wszystko, aby zadbać o interesy pani kanclerz Angeli Merkel i Putina - stwierdził Ziobro, który zasugerował, że wybór Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej mógł być następstwem tych decyzji.

- To jest powód dla powołania komisji śledczej, coś co dotyka każdego Polaka - podsumował Ziobro, który doniesienia o inwigilowaniu Brejzy nazwał "burzą w szklance wody". Ziobro mówił też, że w Polsce "nie ma świętych krów". Stwierdził również, że zasadne byłoby powołanie komisji śledczej gdyby polskie państwo nie zapewniło służbom możliwości pozyskiwać takich danych, które można pozyskać za pomocą Pegasusa.