Ortega przekonywał, że protesty przeciwko jego rządom, do których doszło w Nikaragui w kwietniu 2018 roku, były "wspieraną przez zagranicę próbą zamachu stanu".
Prezydent zaatakował też biskupów, którzy wystąpili wówczas w roli mediatorów między prezydentem a opozycją. Po pierwszej rundzie rozmów rząd Ortegi brutalnie stłumił protesty.
W 2021 roku w Nikaragui do aresztów trafiło co najmniej siedmiu politycznych przeciwników prezydenta Daniela Ortegi, pod zarzutem zdrady
Odnosząc się prawdopodobnie do planu reform demokratycznych w kraju, przedstawionego przez episkopat Nikaragui w czasie tych rozmów, Ortega stwierdził, że "biskupi podpisali się pod nim w imieniu terrorystów, w służbie Jankesom".
Czytaj więcej
Nikaraguańska policja oświadczyła w poniedziałek, że pożar, jaki wybuchł w Katedrze Metropolitalnej w Managui, nie był efektem podpalenia - podaje...
- Ci biskupi są terrorystami - dodał.
- W każdym innym kraju postawiono by ich przed sądem - mówił prezydent.
W 2021 roku w Nikaragui do aresztów trafiło co najmniej siedmiu politycznych przeciwników Ortegi, pod zarzutem zdrady. Ortega przystąpił do rozprawiania się ze swoimi potencjalnymi przeciwnikami przed wyborami prezydenckimi, zaplanowanymi na 7 listopada, w czasie których obecny prezydent kraju będzie ubiegał się o czwartą kadencję na stanowisku głowy państwa.
Reżim Ortegi oskarża organizacje pozarządowe, przywódców opozycji i media o różnego rodzaju bezprawne działania - od zdrady stanu po pranie brudnych pieniędzy.
W czasie protestów, do których doszło w 2018 roku, zginęło co najmniej 325 osób. Ponad 52 tys. obywateli Nikaragui opuściło wówczas kraj.