Rzecznik poinformował, że chodzi o fregatę "Bayern", ale nie podał nazwy portu, do którego chciała wpłynąć niemiecka jednostka. Statek wypłynął z Niemiec w zeszłym miesiącu na sześciomiesięczną misję na Morzu Południowochińskim.

- Chiny zdecydowały, że nie chcą wizyty w porcie, a my przyjęliśmy to do wiadomości - skomentował rzecznik.

Chińskie Ministerstwa Obrony i Spraw Zagranicznych nie wydały w tej sprawie oświadczenia.

Czytaj więcej

Tajwański myśliwiec F-16
Tajwan: Myśliwce lądowały na autostradzie. Ćwiczenia na wypadek ataku Chin

Chiny roszczą sobie prawa do znacznej części Morza Południowochińskiego i ustanowiły posterunki wojskowe na sztucznych wyspach na wodach, które zawierają pola gazowe i bogate łowiska. Roszczenia terytorialne są kwestionowane przez niektóre kraje zachodnie.

Berlin dał jasno do zrozumienia, że misja prowadzona na Morzu Południowochińskim służy podkreśleniu faktu, że Niemcy nie akceptują roszczeń Chin.