Premier Boris Johnson w 2019 roku zapowiedział, że rozwiązanie problemu nierówności w kraju będzie priorytetem jego rządu. Plany Konserwatystów pokrzyżowała pandemia koronawirusa.

- Wiemy, że społeczeństwo oczekuje zajęcia się kwestiami, które są dla nich priorytetowe. Z tego powodu premier chce mieć pewność, że ma odpowiedni do tego zespół - przekazał rzecznik Johnsona.

Źródło w biurze premiera przekazało, że Johnson będzie mianował ministrów "z naciskiem na zjednoczenie i wyrównanie poziomu w całym kraju".

Szef dyplomacji Dominic Raab, krytykowany za wyjazd na wakacje, gdy talibowie przejmowali kontrolę nad Afganistanem, zostanie ministrem sprawiedliwości. Na stanowisku zastąpi go Liz Truss, druga na tym stanowisku kobieta w historii Wielkiej Brytanii.

Czytaj więcej

Plan Wielkiej Brytanii. Nie będzie paszportów covidowych

Członek gabinetu Johnsona, Michael Gove, został ministrem budownictwa i społeczności lokalnych. Ze stanowiskami pożegnali się: minister edukacji Gavin Williamson, minister sprawiedliwości Robert Buckland i minister budownictwa Robert Jenrick.

Najbardziej zaskakujące jest odwołanie Bucklanda, który w przeciwieństwie do pozostałych, nie dopuścił się żadnych wpadek i nie był krytykowany za swoje decyzje. Musiał zostać odwołany, aby zrobić miejsce dla Raaba.

Dymisja Williamsona była powszechnie oczekiwana po krytyce związanej z zamykaniem szkół w czasie pandemii. 

Czytaj więcej

Szefowa rządu Szkocji poprosi Johnsona o referendum ws. niepodległości
Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Przeciwnicy Johnsona uważają, że celowo wybrał środę na ogłoszenie zmian w rządzie, aby przyćmić planowane przez Partię Pracy głosowanie w parlamencie nad decyzją rządu o rezygnacji z dodatkowego wsparcia dla rodzin o niskich dochodach.