Projekt przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych oraz pozostawienie obowiązku szczepień ochronnych jedynie dla sytuacji nałożenia tego obowiązku w drodze decyzji oraz w sytuacji ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.
Obowiązkowe szczepienia wywołują wiele kontrowersji. Pod projektem likwidującym obowiązek szczepień podpisało się 121 tys. osób.
Czytaj także:
Coraz ostrzejszy spór o stolicę
Tomczyk: Czy Jaki uważa, że Ziemia jest płaska?
Nowy, ostry spot Trzaskowskiego o Jakim
Karczewski: Zaproponuję Jakiemu, że go zaszczepię
Poseł PO Bartosz Arłukowicz przypomniał dziś, jakie pismo w sprawie szczepień skierował do ministra zdrowia Patryk Jaki w czerwcu ubiegłego roku. „Postępowanie w zakresie przymuszania do szczepień stanowi dyskryminację obywateli RP w stosunku do pozostałych mieszkańców Unii Europejskiej" - pisał wiceminister sprawiedliwości do Konstantego Radziwiłła.
"Przypominam, ze wyrażone w art. 31 Konstytucji RP zasady i poszanowania praw człowieka oraz art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności zasada poszanowania życia rodzinnego i prywatnego, są nadrzędne w stosunku do obowiązków nakładanych przez organy władzy publicznej i znalazły potwierdzenie w orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w kwestii obowiązku szczepień poprzez wskazanie, że obowiązek szczepień stanowi naruszenie art. 8 Konwencji" - pisał wiceminister.
"W chwili obecnej szczepienia ochronne w większości krajów Unii Europejskiej są całkowicie dobrowolne. Zatem w dobie wolności przemieszczania się nie jest możliwym nie tylko skontrolowanie wykonywania szczepień, ale przede wszystkim egzekwowanie przedmiotowego obowiązku. Postępowanie w zakresie przymuszania do szczepień stanowi dyskryminację obywateli RP w stosunku do pozostałych mieszkańców Unii Europejskiej" - czytamy dalej.
"Niedopuszczalną zatem formą dyskryminacji jest okoliczność donoszenia na rodziców małoletnich dzieci do Sądu Rodzinnego za odmowę poddania tych dzieci szczepieniom wbrew woli rodziców, w szczególności w sytuacji, gdy rodzina doznała już w przypadku pierworodnego dziecka negatywnych skutków szczepienia oraz powikłań zagrażających zdrowiu, a może nawet życiu dziecka. Najlepiej pojęte dobro dziecka w pierwszej kolejności pozostaje w zabezpieczeniu jego rodziców, którzy są konstytucyjnie umocowani do weryfikacji tego dobra. Zatem działania ingerujące w opisane wyżej prawa uznać należy za nieposiadające podstaw prawnych, a co za tym idzie za takie, które nie mogą być podstawą do ingerencji we władzę rodzicielską nad małoletnimi dziećmi skarżącej" - tłumaczył Jaki.
W ubiegłym miesiącu kandydat na prezydenta Warszawy zapowiedział, że po zwycięstwie w wyborach, "będzie promował szczepienia i przeznaczał na szczepienia prewencyjne środki z budżetu miasta".
Platforma Obywatelska kolejny raz wypominała Patrykowi Jakiemu jego stanowisko ws. szczepień. Głos w tej sprawie zabierał także Sebastian Kaleta, wiceprzewodniczący Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.