Donald Tusk na początku swojego wystąpienia w Sejmie powiedział, że przedstawi dwa kluczowe priorytety rządu, a następnie głos zabiorą wicepremier Janusz Piechociński i poszczególni ministrowie.
- Jesteśmy w sytuacji finansowej i gospodarczej, która każe nam zastanowić się, w jaki sposób podzielić tę minimalną nadwyżkę, którą udało nam się zyskać dzięki uniknięciu recesji - przyznał premier.
- Musimy wybrać bardzo konkretne grupy, którym będziemy dedykować dodatkowe środki - przyznał premier. Jak dodał, rząd zastanawiał się, czy jest możliwa zmiana zasady waloryzacji od 2015 roku.
Czytaj także:
Piechociński w Sejmie: Najważniejsze zadanie rządu to otwierać i pozyskiwać nowe rynki zbytu
Czytaj także:
Arłukowicz o priorytetach resortu zdrowia
Czytaj także:
Biernacki: Wśród planów resortu usprawnienie funkcjonowania sądów
Czytaj także:
Kosiniak-Kamysz: Projekt ws. waloryzacji rent i emerytur w tym tygodniu do konsultacji
Czytaj także:
Joanna Kluzik-Rostkowska: Napiszemy podręcznik do klasy II i III
Czytaj także:
Minister nauki: Jakość badań i innowacje to priorytet
Czytaj także:
Szczurek: w 2015 r. deficyt finansów nie przekroczy 3 proc. PKB
Czytaj także:
Sienkiewicz: Ochrona granic obecnie największym priorytetem MSW
Czytaj także:
Sikorski: MSZ zaangażuje się w poszukiwanie rynków zbytu dla firm
Czytaj także:
Omilanowska: Ułatwienie dostępu do kultury wśród priorytetów resortu
Czytaj także:
Mroczek: Silniejsza armia, wsparcie dla nauki i przemysłu
- Proponujemy zachowanie procentowej waloryzacji, ale nie mniej niż konkretna kwota - powiedział premier. I dodał, że będzie to istotnym wsparciem dla większości polskich emerytów i rencistów, których świadczenie jest niższe niż 3,3 tys. złotych, czyli dla większości.
Jak przyznał premier, rząd szukał na 2015 rok "rozwiązania, które pozwoli zachować reguły konstytucyjne i wskazania Trybunału Konstytucyjnego, ale jednocześnie zwiększyć poziom waloryzacji dla emerytów i rencistów, którzy mają najniższe świadczenia".
- Proponujemy, aby minimalny wzrost świadczenia emerytalnego i rentowego wyniósł 36 zł - powiedział Tusk.
Premier przyznał, że rząd zaproponuje również kolejne działania wspierające rodziny wychowujące dzieci. Jak dodał, są pierwsze sygnały o poprawie sytuacji demograficznej w Polsce.
- Bardzo byśmy chcieli, by polska rodzina miała większe możliwości finansowe, z tytułu tego, że posiada dzieci. Już od tego roku podatkowego zaproponujemy każdej rodzinie posiadającej dzieci pełne wykorzystanie ulg na dzieci - powiedział Tusk.
Jak przyznał premier, wszyscy bez wyjątku mogliby wykorzystywać ulgę w 100 proc. Zdaniem szefa rządu, skorzysta na tym ok. 1,2 mln rodzin.
- Będziemy również proponowali zwiększenie ulgi na trzecie i kolejne dziecko o 20 proc. Za trzecie dziecko ulga zwiększy się z 1668 zł do 2000 zł, a na czwarte i kolejne - z 2224 do 2700 zł - powiedział Donald Tusk.
Premier powiedział, że "ulgi dla tych, którzy wychowują dzieci to inwestycja na kolejnych 20-50 lat i w przyszłe emerytury".
Premier skomentował także sytuację na Ukrainie. Jak powiedział, dla niego "problem ukraiński jest przede wszystkim problemem bezpieczeństwa Polski". - Często słyszę, że Polska powinna się zaangażować w samotny sposób, ale bardzo ładnie brzmiący. Który sprawi, że Polska znajdzie się na "politycznym aucie" - przyznał Tusk.
Jak dodał premier, na wschodniej Ukrainie operują jednostki rosyjskie. Dodał, że są "to informacje NATO, potwierdzone przez polski wywiad".
- Będziemy jako polski rząd bardzo konsekwentnie robić to, co robiliśmy dotychczas. Jako Polska będziemy się starali, by polityka wspólnoty europejskiej i transatlantyckiej była zbliżona do polskich oczekiwań i nie pozwolimy, by polska polityka dryfowała w kierunku niebezpiecznej mielizny, co wynika czasem m.in. z braku odpowiedzialności - powiedział Tusk.
Jak dodał, Polska pomoże Ukrainie tylko wtedy, gdy skłoni do działania UE,USA, Kanadę i NATO.
- W 2015 roku nie zwiększymy pułapu wydatków na obronę, utrzymamy go na poziomie procentowym z 2014 r., ale będziemy chcieli uzyskać wskaźnik 2 proc. w roku 2016 - zapowiedział premier. Tusk stwierdził, że "o nasze bezpieczeństwo musimy zadbać sami", dlatego zapowiedział, że z racji na przypadającą w 2015 roku spłatę ostatniej części rachunku za samoloty F-16, rząd nie będzie zwiększał pułapu wydatków na obronność.
Na koniec wystąpienia premier Donald Tusk poruszył także kwestię afery taśmowej - zapowiedział, że we wrześniu rząd przedstawi informację o podsłuchach.