W jego ocenie daleko idące zmiany w prawie budzą duże obawy pod kątem ochrony praw człowieka.

Raport, który jest zwieńczeniem rutynowej wizyty komisarza w Polsce w lutym br., zawiera cztery rozdziały: prawne i instytucjonalne ramy ochrony i promowania praw człowieka, wymiar sprawiedliwości, wolność mediów oraz prawa kobiet i równość płci.

Według dokumentu najbardziej niepokojące zmiany dotyczą: Trybunału Konstytucyjnego, zmniejszenia budżetu Rzecznika Praw Obywatelskich, rozszerzania uprawnień służb, a także sytuacji w mediach publicznych.

Zdaniem komisarza zmiany w TK „sparaliżowały jego prace", a nowa ustawa medialna m.in. ograniczyła transparentność wyboru władz mediów publicznych. Przedstawiciel Rady Europy uważa, że połączenie stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego poważnie „zagraża niezawisłości prokuratury".

W raporcie pozytywnie oceniono m.in. działania podejmowane na rzecz skrócenia postępowania przed sądem, choć dopuszczalność nielegalnie zdobytych dowodów w procesie sądowym – zdaniem komisarza – wymaga „dużej ostrożności".

Z tą oceną nie zgadza się polski rząd. – Raport Rady Europy na temat stanu praw człowieka w Polsce jest wybiórczy, bazuje na opiniach pewnych środowisk i niektórych organizacji pozarządowych, pomijając ogólnodostępne dane – ocenił wiceszef MSZ Aleksander Stępkowski.