Auta z podwójnym napędem, elektrycznym i spalinowym, powinny podlegać obniżonej stawce akcyzy – wynika z interpretacji ogólnej ministra finansów.
Spór o opodatkowanie samochodów z podwójnym napędem, zaliczanych do tzw. miękkich hybryd, wydaje się już zakończony. Po ubiegłorocznym przełomowym wyroku w tej sprawie minister finansów przyznał, że takie samochody powinny podlegać obniżonym, proekologicznym stawkom podatku akcyzowego: 9,3 albo 1,55 proc. wartości auta. Takie pojazdy to spory segment rynku. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, stanowiły one w ubiegłym roku około 24 proc. sprzedawanych nowych samochodów osobowych.
W wydanej 26 lutego i opublikowanej właśnie interpretacji ogólnej MF przychyla się do rozumowania sądów administracyjnych, w tym do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 października 2025 r. (sygnatura akt: I FSK 2037/24). Podobnie jak sądy, przyznaje, że za miękką hybrydę należy uznać samochód z dwoma silnikami, przy czym silnik elektryczny może spełniać rolę jedynie wspierającą napęd spalinowy. Według MF, nie ma przy tym znaczenia, jaka jest klasyfikacja takich samochodów według Nomenklatury Scalonej.
Czytaj więcej:
Samochody, które są tzw. miękkimi hybrydami, mogą korzystać z niskich, proekologicznych stawek akcyzy – zdecydował Naczelny Sąd Administracyjny.
Pro
Napęd hybrydowy z niższym podatkiem akcyzowym
Przypomnijmy, że spór o opodatkowanie tego rodzaju samochodów wziął się z nieostrej definicji ustawowej. Za pojazdy hybrydowe uważa się bowiem takie, które mają dwa silniki: spalinowy i elektryczny. Ustawa o podatku akcyzowym przewiduje dla nich preferencyjne stawki. W odróżnieniu od zwykłych aut ze spalinowym silnikiem dwulitrowym i większym, za które trzeba zapłacić 18,6 proc. jego wartości, akcyza dla hybryd wynosi 9,3 proc. Dla aut, w których silnik spalinowy jest mniejszy, płaci się 9,3 proc. Jeśli to hybryda – tylko 1,5 proc. Różnice są zatem znaczne.
Fiskus dotychczas twierdził, że preferencje należą się tylko takim hybrydom, w których silnik elektryczny może być samodzielnym napędem auta i pozwala na ruszenie z miejsca czy jazdę z niską prędkością, np. po mieście. Podatnicy (przede wszystkim koncerny motoryzacyjne) byli zdania, że przepis należy rozumieć szerzej. Według nich, preferencje powinny obejmować także auta, w których silnik elektryczny jedynie wspomaga działanie napędu spalinowego tylko w niektórych momentach, np. podczas przyspieszania oraz przy uruchamianiu.
Czytaj więcej
Średnio 10 tys. zł musi dopłacić kupujący samochód z napędem hybrydowym w porównaniu do analogicznego modelu z silnikiem benzynowym lub dieslem – w...
Obniżona stawka podatku akcyzowego także dla miękkich hybryd
Takie szerokie rozumienie miękkich hybryd potwierdził NSA w swoim październikowym wyroku. „Rozszerzenie preferencji podatkowych na samochody typu miękkie hybrydy wpisuje się (…) w cele przedmiotowej nowelizacji zmierzającej do szeroko rozumianej ochrony środowiska” – napisał w jego uzasadnieniu.
MF w swojej interpretacji przychylił się do rozumowania sądu. „Jeśli w pojazdach typu »miękka hybryda« obok silnika spalinowego znajduje się silnik elektryczny, który go jedynie wspiera, to jest to wystarczające dla spełnienia przesłanki o posiadaniu napędu spalinowo-elektrycznego i możliwości skorzystania z obniżonych stawek podatku akcyzowego” – czytamy w treści najnowszej interpretacji ogólnej.
Koniec sporów ze skarbówką, można odzyskiwać nadpłaty
Eksperci, których „Rzeczpospolita” poprosiła o ocenę tej interpretacji, są zgodni: powinna ona zakończyć spory między fiskusem i podatnikami na tle akcyzy od miękkich hybryd. Podatnicy, którzy zapłacili wyższe stawki akcyzy, mogą się teraz starać o zwrot nadpłaty.
Innym skutkiem będzie umorzenie postępowań w sprawie wydania interpretacji indywidualnych dotyczących akcyzy od miękkich hybryd. – Nie wydaje się bowiem interpretacji indywidualnych w sytuacji, w której stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe przedstawione we wniosku o interpretację indywidualną odpowiada zagadnieniu będącemu przedmiotem interpretacji ogólnej – wskazuje Łukasz Andruszkiewicz, doradca podatkowy w Gekko Taxens.
Zdaniem Karola Dziedzica, doradcy podatkowego w PwC, interpretacja jest rozsądna. – Dotychczasowe podejście władz skarbowych, odmawiających prawa do niższych stawek dla miękkich hybryd, nie miało oparcia w przepisach ustawy o podatku akcyzowym. Mówią one bowiem o samochodach hybrydowych z podwójnym napędem, bez wskazania na możliwość samodzielnego napędu za pomocą każdego z tych silników. Nie odnoszą się one też do kodów Nomenklatury Scalonej – zauważa ekspert.
Z kolei Łukasz Andruszkiewicz zauważa, że MF wykazało się refleksem i zrozumieniem sytuacji, wydając interpretację indywidualną w kilka miesięcy po przełomowym wyroku NSA w sprawie miękkich hybryd.
– Dotychczas w podobnych sytuacjach zazwyczaj zwlekało nawet latami. Zresztą dalsze utrzymywanie restrykcyjnego podejścia organów skarbowych byłoby zaprzeczeniem idei promocji samochodów ekologicznych – uważa Andruszkiewicz.
Numer interpretacji: PAD6.8101.1.2026