Reklama

W starym, dobrym stylu

Współczesne mody na pisanie, jak to z modami na ogół bywa, nie zawsze prowadzą do najlepszego literackiego efektu.

Publikacja: 06.04.2018 15:00

Zofia Wojtkowska, „Wiek ambasadora. Opowieść o życiu Edwarda Raczyńskiego", Iskry.

Zofia Wojtkowska, „Wiek ambasadora. Opowieść o życiu Edwarda Raczyńskiego", Iskry.

Foto: Rzeczpospolita

Z jednej strony niektórzy autorzy brną w pretensjonalność, a inni robią wszystko, by przez zbitkę kilku sensacyjnie brzmiących haseł przyciągnąć możliwie największą liczbę czytelników. Teoretycznie przestrzeń między pretensjonalnością a komercją jest szeroka, ale w praktyce mało kto w niej się odnajduje. Dlatego tym bardziej należy odnotowywać podejmowanie takich prób. Ostatnio należy do nich książka Zofii Wojtkowskiej „Wiek ambasadora".

Jest to luźna, nieśpieszna opowieść o życiu Edwarda Raczyńskiego – postaci ważnej zapewne przede wszystkim z perspektywy emigracji powojennej. Duża część książki osadzona jest w czasach II RP, dzięki czemu zawarto w niej również obraz dziejów dwudziestolecia widzianych z perspektywy zawodowego dyplomaty. Autorka umiejętnie prowadzi czytelnika zarówno przez publiczne, jak i prywatne fragmenty życiorysu Raczyńskiego. Kiedy jest to potrzebne, wykorzystuje jego wspomnienia, unikając jednak eksponowania sensacji i tanich plotek. Wyjątkowym walorem „Wieku ambasadora" jest styl pisarski – typowo kobiecy, nienachalny i bardzo wciągający. Nie zmienia to faktu, że w książce prezentowane są nowe, dotąd nieprzytaczane informacje historyczne. Trzeba jednak przyznać, że „Wiek ambasadora" może nie zainteresować osób słabo znających realia dwudziestolecia międzywojennego czy nie interesujących się historią drugiej wojny światowej lub powojennej emigracji polskiej.

Już za 19 zł miesięcznie przez rok

Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.

Czytaj, to co ważne.

Reklama
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Prezydent Karol Nawrocki przekłuwa balonik narodowej dumy
Plus Minus
„Wyrok”: Wojna zbawienna, wojna błogosławiona
Plus Minus
„Arnhem. Dług hańby”: Żelazne spadochrony
Plus Minus
„Najdalsza Polska. Szczecin 1945-1950”: Miasto jako pole gry
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Plus Minus
„Dragon Ball Z: Kakarot: Daima”: Niby nie rewolucja, ale wciąga
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama