Reklama

Złudna idylla

To państwa stoją za niemal połową cyberataków na świecie w ostatnim roku – wynika z raportu firm Verint i Thales, który ukazał się w tym tygodniu. Hakerzy pracujący na zlecenie rządów atakują sieci administracji państwowej, bezpieczeństwa, sektor finansowy czy infrastrukturę transportową i energetyczną. Celem jest najczęściej zebranie informacji, które mogą okazać się przydatne w czasie potencjalnego konfliktu. Za wiele ataków w Polsce (która uplasowała się na 20. miejscu najczęściej atakowanych państw) odpowiada Rosja.

Publikacja: 11.10.2019 18:00

Złudna idylla

Foto: AdobeStock

To zaś oznacza, że hybrydowa wojna prowadzona przez Moskwę nie jest żadną fantazją. A polega ona na tym, że prowadzi się działania agresywne równolegle w co najmniej dwóch sferach – na przykład na polu informacji i dokonując cyberataków. Użycie konwencjonalnych środków militarnych wcale nie jest konieczne.

Z tego typu konfliktem mamy do czynienia non stop – wystarczy rzut oka na kremlowskie publikatory, na przykład Sputnik. Z raportu Verinta i Thalesa wynika, że jednym z narzędzi stosowanych przez Rosjan jest złośliwe oprogramowanie o nazwie BlackEnergy – używane również do ataków na elektrownie na Ukrainie. Według wcześniejszych raportów zaś łatwo się zorientować, że BlackEnergy była narzędziem wykorzystywanym przez grupę hakerską Fancy Bear, którą eksperci wiążą z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Jak czytamy w jawnej części raportu specjalnego amerykańskiego prokuratora Roberta Muellera, w prezydencką kampanię wyborczą w 2016 r. w USA ingerowali oficerowie jednostki 26165 GRU, którzy stoją za... Fancy Bear. Mueller udowodnił, że to jej oficerowie zaatakowali serwery Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej i wykradli e-maile sztabu Hillary Clinton, które następnie wykorzystano do dyskredytowania kandydatki demokratów.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama