Reklama

Li Wenliang. Narodziny mitu

Cały świat wciąż żyje wirusem z Wuhanu. Trąbią o nim nieustannie, zwłaszcza w Azji, telewizje i internet. Nie inaczej jest w mediach anglojęzycznych. Co chwila, niezależnie od tego, czy dosięga nas ta wiedza w Nowym Jorku, Londynie czy Rzymie, otrzymujemy newsy o nowych zachorowaniach, zgonach, ograniczeniach w zakupie masek, deficycie miejsc w szpitalach, braku leków, podejrzeniach infekcji etc. Medialna burza zaciera powoli, bo musi, realną skalę problemu. Ludzkość doświadczona dotychczasowymi pandemiami, z hiszpanką czy HIV na czele, reaguje, co zrozumiałe, paniką.
Li Wenliang. Narodziny mitu

Foto: AFP

Trudno policzyć miliardy bitów informacji stworzonych ostatnio na ten temat, ale jedno przynajmniej jest pewne: współczesny system komunikacji, prócz tego, że może budować przesadne wrażenie o zagrożeniu, sprawdza się jako instrument ostrzegania i prewencji. W świecie internetu, nawet cenzurowanego jak w Chinach, nie ma możliwości ukrycia czy zatajenia newsa. Co więcej, jego powtarzalność wyostrza problem, mobilizuje władzę polityczną do aktywności.

Najlepszym tego przykładem jest radykalizacja działań chińskiej administracji w związku z brakiem sukcesów w walce z epidemią. 10 lutego, czyli miesiąc po jej ujawnieniu, w odległych o tysiące kilometrów od Wuhanu Pekinie i Szanghaju wprowadzono ograniczenia w poruszaniu się mieszkańców, a 15 lutego Najwyższy Sąd Ludowy Chińskiej Republiki Ludowej ogłosił, że ukrywanie przypadków koronawirusa, ich nieraportowanie oraz świadome zarażanie innych powinno być kwalifikowane jako „narażanie bezpieczeństwa publicznego przez niebezpieczne środki", co jest zagrożone karą od dziesięciu lat pozbawienia wolności do kary śmierci. 17 lutego ten sam sąd uznał, że produkcja sprzętu medycznego (w tym masek chirurgicznych) niespełniającego norm krajowych jest zagrożona karą więzienia do dożywocia włącznie.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama