4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 14.01.2021 17:59 Publikacja: 15.01.2021 18:00
Stany Zjednoczone mają najbardziej zaawansowane technologicznie możliwości unieszkodliwiania satelitów. Pierwsze próby Waszyngton przeprowadził już dwa lata po wyniesieniu przez ZSRR Sputnika. Ostatni taki amerykański test miał miejsce w 2008 r., kiedy pocisk SM-3 wystrzelony z krążownika rakietowego zniszczył starego satelitę zwiadowczego
Foto: Margaret Reborchick/U.S. Navy
Chiny rządzone przez klikę biznesowych magnatów i wojskowych postanawiają zająć nowo odkryte, ogromne złoża gazu znajdujące się w Rowie Mariańskim. By zapewnić sobie kontrolę nad tymi rezerwami, Pekin we współpracy z Moskwą planuje zaatakować bazę amerykańskiej floty na Hawajach. Jeszcze przed pierwszym uderzeniem chińscy hakerzy, za pomocą złośliwego oprogramowania, infekują komputery Agencji Wywiadowczej Departamentu Obrony, przeprowadzając cyberatak, który paraliżuje wiele nowoczesnych amerykańskich technologii. Uziemione zostają m.in. myśliwce F-35 i samoloty Osprey. Dzięki masowemu wykorzystaniu broni antysatelitarnej (ASAT) oraz działaniom hakerów Chińczycy uszkadzają albo niszczą satelity szpiegowskie, nawigacyjne i komunikacyjne. Amerykanie praktycznie oślepieni i niezdolni do koordynowania działań wojennych, po krwawych walkach, tracą Hawaje. W tym samym czasie Rosjanie niszczą bazę na Okinawie. Oba uderzenia unicestwiają amerykańską Flotę Pacyfiku. Tak początek konfliktu między Pekinem a Waszyngtonem opisali autorzy wydanej w 2015 r. książki „Ghost Fleet. Następna wojna światowa". I choć na razie to wciąż literacka fikcja, to w niedalekiej przyszłości podobny atak z wykorzystaniem ASAT może być jak najbardziej realny.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas