Inicjatywa zmarłego kilka tygodni później prezydenta wynikała z faktu, że po upamiętnianiu Armii Krajowej, Powstania Warszawskiego, Solidarności coraz większe społeczne zainteresowanie, najczęściej całkiem oddolne, budzili Wyklęci. Potem na szerszą skalę ruszyły poszukiwania szczątków Wyklętych, którzy ginęli w lasach, ubeckich katowniach, aresztach lub więzieniach. Imperatyw upamiętnienia wynikał z dwóch powodów – po pierwsze, większość z nich walczyła o Polskę, a nie o swoje interesy. Po drugie, ich oprawcy chcieli ich skazać na zapomnienie również po śmierci.