A jednak gdy czytałem ten tom Rymkiewicza – niektórzy piszą, że to manifest polskiego konserwatyzmu i myśli prawicowej – ogarniały mnie coraz większe wątpliwości. Przede wszystkim, co zrobić z radykalnym subiektywizmem Rymkiewicza, tak dobrze znanym wszystkim, którzy zetknęli się z historykami Holokaustu.
Dla Rymkiewicza niezwykłość i niewspółmierność Wydarzenia sprawia, że nie da się o nim napisać prawdy. Po prostu wszystkie relacje powstańców stają się prawdziwe („prawdziwe tylko w pewnym sensie”) przez samo to, że pochodzą od ludzi, którzy w owym „niebywałym fenomenie dziejowym” uczestniczyli.