Reklama

Nadav Eyal. Rewolta czyli dlaczego Europa wymrze

Zamożne kraje czeka nieuchronny spadek liczby urodzeń, potrzebują więc imigrantów do utrzymania wzrostu gospodarczego. Z kolei rosnąca liczba imigrantów podsyca lęki i poczucie zagrożenia wśród wyborców,co skłania ich do popierania partii nacjonalistyczno-ksenofobicznych.
Jedynym kontynentem z bardzo wysokim przyrostem naturalnym pozostanie Afryka. Na zdjęciu: dziewczyny

Jedynym kontynentem z bardzo wysokim przyrostem naturalnym pozostanie Afryka. Na zdjęciu: dziewczyny grające w skakankę w Kiberze, slumsach kenijskiego Nairobi

Foto: EAST NEWS

Światowy współczynnik dzietności spadł o połowę od lat pięćdziesiątych i spada nadal. Wiele krajów na świecie doświadcza gwałtownego spadku przyrostu naturalnego: nie rodzi się dość dzieci, by utrzymać obecną liczebność populacji. Ograniczenia ekonomiczne i zmiana stylu życia to niejedyne powody, dla których rodzi się mniej dzieci – są również przyczyny fizjologiczne. Według prognoz światowa populacja będzie powiększać się do około 2100 roku, a potem, po raz pierwszy we współczesnej historii, liczba ludności w Europie, Azji i Ameryce Południowej zacznie maleć, najpierw powoli, później, przed końcem stulecia, coraz szybciej. Jedynym kontynentem z bardzo wysokim przyrostem naturalnym pozostanie Afryka. To zjawisko oraz wydłużenie się życia ludzkiego sprawią, że pod koniec obecnego stulecia globalna mediana ludzkiego wieku wzrośnie do czterdziestu dwóch lat. W roku 1950 były to dwadzieścia cztery lata.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama