Reklama

Paweł Lisicki o walce z symboliką Bożego Narodzenia

Paweł Lisicki o walce z symboliką Bożego Narodzenia

Foto: Rzeczpospolita, Janusz Kapusta JK Janusz Kapusta

Niedawno wpadła mi w ręce pewna brytyjska gazeta, w której przeczytałem, jak to w dużych sieciowych supermarketach nie sposób dostać kartek bożonarodzeniowych. Autor artykułu przeprowadził obliczenia i ustalił, że kartki z motywami chrześcijańskimi stanowią niecały procent wszystkich oferowanych na rynku. Dotarł też do dyrektora sprzedaży. Okazało się, że ówże dyrektor jest wprawdzie katolikiem, ale – cytuję z pamięci – zbytni nacisk na chrześcijański charakter świąt oznaczałby brak szacunku dla inaczej wierzących, a Wielka Brytania to kraj wielu religii i wielu wyznań. Dlatego musimy – dodawał ów specjalista – traktować naszych klientów poważnie. Ciekawe, pomyślałem. Jak to właściwie jest z tą powagą i szacunkiem? Czy rzeczywiście ludzie inaczej wierzący mają chrześcijanom za złe pamięć o Bożym Narodzeniu?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama