Reklama

Festiwal lodowy w Geilo

Żeby ograniczyć niszczycielski wpływ pogody, koncerty odbywają się wieczorami i w nocy. W drugi dzień lodowego festiwalu jego organizatorzy przeżyli chwilę grozy – słupek rtęci zaczął się zbliżać do zera i los instrumentów był poważnie zagrożony.

Aktualizacja: 15.02.2015 16:38 Publikacja: 15.02.2015 00:01

Dźwięki wydobywające się z lodowych instrumentów są niepokojąco surowe

Dźwięki wydobywające się z lodowych instrumentów są niepokojąco surowe

Foto: Plus Minus/Magdalena Lemańska

Jestem pełnoetatowym rzeźbiarzem lodowym. Od dziesięciu lat wykonuję na festiwalu w Geilo prawie wszystkie instrumenty – mówi Bill Covitz i wręcza wizytówkę swojej firmy: „Ice Matters" („Lód jest ważny"). Nazwę wymyśliła mu żona. Amerykanin z Connecticut podróżuje po całym świecie, rzeźbiąc z lodu.

Choć na początku nic nie wskazywało, że zajmie się rzeźbiarstwem. Z wykształcenia jest bowiem... kucharzem. Skończył nowojorski Culinary Institute of America in Hyde Park i wyspecjalizował się w kuchni francuskiej. Pracował w zawodzie – nie bez sukcesów zresztą – szefując kuchniom amerykańskich i europejskich restauracji. 15 lat temu „porzucił gorącą kuchnię dla zamrażarki". Dziś ma status mistrza. O jego pozycji w branży świadczą nagrody zdobywane na lodowych imprezach, takich jak  konkurs w Fairbanks na Alasce. Żyje z rzeźbienia w lodzie, bo wbrew pozorom to biznes jak każdy inny. W grudniu ubiegłego roku Bill wyrzeźbił 80 reniferów na potrzeby rozmaitych przedświątecznych wydarzeń. W norweskim kurorcie Geilo, leżącym  w połowie drogi między Oslo i Bergen, też dał pokaz – w pół godziny zachwyconej publiczności wyczarował z lodowej bryły podrywającego się do skoku renifera.

Zabójcze wibracje

Ale w Geilo Covitz konstruuje przede wszystkim instrumenty. Już od dziesięciu lat. – Gitarę robi się cały dzień, a wykonanie harfy zajęło mi aż półtora dnia. Była gigantyczna! Pracujemy nad instrumentami od tygodnia, po kilkanaście godzin dziennie, dlatego tak łzawią mi oczy – Covitz pochyla się nad rogiem, w który wieczorem zadmie inicjator festiwalu Ice Music Festival, znany norweski perkusista i kompozytor lodowej muzyki Terje Isungset.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil wykorzystywał Monikę jak tylko mógł. Zmowa milczenia i zaniedbania biskupów
Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama