Latem bawili nas „Sojusznicy”, w którym amerykańskie służby kryły się pod Mostem Gdańskim, a Białorusini przerzucali owce przez granice. Jesienią przyszedł czas na „Alarum”, kolejną produkcję rozgrywającą się w naszym kraju. Wystąpiły w niej gwiazdy, Scott Eastwood (syn Clinta) i Sylvester Stallone, a reżyserował Michael Polish (nazwisko przypadkowe).
Podczas misji w Pradze Joe cudem unika śmierci z rąk Lary, agentki obcego wywiadu. Udaje mu się przeżyć, bo… uderza ich piorun sycylijski i w mgnieniu oka zakochują się w sobie. Pięć lat później ukrywają się przed światem i zarazem wypoczywają w Gdańsku. Kiedy w pobliżu rozbija się awionetka, zostają wykryci i znów muszą walczyć o życie.