Uważa pan, że demokracja jest ostatnią epoką w historii ludzkości?
To pytanie o koniec historii. Otóż myślę, że jednak historia się nie kończy. A z drugiej strony, demokracja, jaką znamy, na pewno nie zrealizowała celów, które sobie stawiała, czy może tych, które jej przypisywaliśmy. Może i ustanowiła lepszy świat, ale doskonałego – nie. Czujemy na każdym kroku, że wymaga jakichś napraw, zmian. A przecież Fukuyama sądził, że pozbycie się ustroju komunistycznego i przyjęcie uznanych za najlepsze dla społeczeństw zasad demokracji jest ostatnim aktem ludzkości, po którym nic innego już nie nastąpi.