4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Andrzej Potocki, były polityk UD i UW
Rz: Wiele lat minęło od czasu, gdy działał pan na scenie politycznej. Zakończył pan posłowanie w 2001 roku.
Miałem wtedy szczęście. Współpracowałem z takimi niezwykłymi ludźmi jak Bronisław Geremek, Jacek Kuroń czy Tadeusz Mazowiecki. To byli ludzie wielkiego formatu pod względem intelektualnym, moralnym i ludzkim. Do dzisiaj, gdy mam jakiś problem, zastanawiam się: a co Bronek by na to powiedział? Mimo że jego reakcje nie zawsze bywały jednoznaczne.
No właśnie. Swego czasu słynne było powiedzenie, że gdy Bronisław Geremek idzie po schodach, to nigdy nie wiadomo, czy po nich wchodzi, czy schodzi.
To prawda, Geremek był człowiekiem kompromisu, a za kompromis czasem płaci się utratą wyrazistości. A jednak ci ludzie mieli fenomenalne standardy. Geremek nauczył mnie na przykład, że nie wolno chodzić we własnej sprawie. Od tego są inni, a jeśli ich nie ma, to znaczy, że sprawa nie jest warta zabiegów. Niby proste, lecz mam wrażenie, że dzisiaj nikt tej reguły nie przestrzega. Miał też inną fantastyczną cechę – wolał krytyków od pochlebców, bo wiedział, że krytyka, nawet pochopna, zmusza do przemyślenia własnego poglądu. U współczesnych liderów partyjnych w cenie jest raczej pochlebstwo i utwierdzanie we własnej racji. Stąd osobowości godne uwagi w dzisiejszym parlamencie to wymierający gatunek. Co najważniejsze, Polska w ciągu jednego pokolenia wykonała największy skok cywilizacyjny w swojej historii. Jestem naprawdę dumny, że jest w tym również promil mojego udziału.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.