Deerhoof nie był chyba dotąd najpopularniejszym zespołem z San Francisco, przynajmniej w Europie. Ja na przykład dowiedziałem się o jego istnieniu dopiero tydzień temu, gdy ogłosił bojkot platformy Spotify. Wraz z kilkoma innymi tak rozpoznawalnymi składami jak King Gizzard & the Lizard Wizard, Godspeed You! Black Emperor czy Xiu Xiu postanowili wycofać swoje utwory z najpopularniejszej platformy streamingowej, nie chcąc, by „sztuka przyczyniała się do prowadzenia wojen”. Od razu mnie to zaciekawiło, bo to przecież bardzo szlachetne, że artyści wzywają do pokoju. Wiemy dobrze, że kupując na przykład rosyjskie surowce, wspieramy agresywną politykę Putina i inwazję na Ukrainę, więc lepiej omijać stacje benzynowe powiązane z rosyjską ropą naftową.