Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Pozornie Putin musiałby być szalony, by angażować się w kolejną wojnę. Azerbejdżan nie jest maleńką, izolowaną republiką kaukaską. Nie jest też krajem bezbronnym, jak sąsiedzka Armenia. Erewań nie ma ważnych sojuszników i zawsze był zdany na Moskwę. A jednak udało mu się w ostatnim czasie zerwać z rosyjskiej smyczy. I to właśnie ze względu na niedotrzymanie przez Kreml zobowiązań dotyczących bezpieczeństwa Armenii. Rosyjskie gwarancje okazały się nic niewarte. Mając na karku konflikt w Ukrainie, Moskwa nie chciała się angażować w konflikt z Azerbejdżanem, co nie tylko rozczarowało Erewań, ale skłoniło premiera Armenii Nikola Paszyniana do kursu na Unię Europejską.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: