4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Imigranci syryjscy u bram. Na razie w chorwackim mieście Tovarnik.
Rz: Rzeczywistość dopisuje kolejny rozdział do pańskiej najnowszej książki „Wszystkie wojny Lary". Rosjanie zaczęli właśnie naloty w Syrii.
Nie sądzę, by miał to być dalszy ciąg historii Lary. Nie chciałem, żeby ta opowieść była publicystyką o problematyce międzynarodowej, studium nad uwikłaniem światowych mocarstw w konflikt bliskowschodni. Nigdy nie zajmowałem się Bliskim Wschodem jako dziennikarz, to rzeczywistość mi obca, a o obcej rzeczywistości nigdy bym nie pisał. Larę, Czeczenkę z gruzińskiej doliny Pankisi, spotkałem dość przypadkowo. Opowiedziała mi swoją historię, która – poza tym, że wydała mi się przejmująca – okazała się tym, czego szukałem. Czymś, co ukazywało nieoczywistość wszystkich tych konfliktów i to, jak się ze sobą łączą. Przyzwyczajeni do oglądania telewizji, traktujemy rozmaite wydarzenia na świecie jako odseparowane. Coś się dzieje na Kaukazie, coś w Iraku...
...a tu się okazuje, że wojny w Czeczenii z lat 90. wiążą się z wojną domową w Syrii.
Od dawna spotykałem na Kaukazie ludzi, którzy mi opowiadali, że kiedyś byli w Afganistanie. W Afganistanie spotykałem zaś tych, którzy mówili, że widzieli Czeczenów. W Pakistanie okazywało się, że chodzi nie tyle o Czeczenów, ile o ludzi z byłego Związku Radzieckiego mówiących po rosyjsku. To wystarczało, żeby ich wszystkich nazwać Czeczenami. Dosyć wcześnie trafiłem na problem dżihadyzmu i mudżahedinów. Opowieść Lary, której synowie wychowują się w Groznym, potem w gruzińskiej dolinie Pankisi, a wreszcie przez Europę trafiają do Syrii, pozwoliła mi przedstawić cały ten kontekst.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.